Jan Herman Jan Herman
152
BLOG

Patriotyzm. Po co na nowo redagować?

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

Bez wpojonego w serce i duszę, bez „wkulturowanego” patriotyzmu – obok innych cnót – to jak bez ręki i bez nogi. Bez głowy nawet.

Patriotyzm – to pożądanie świetności, dostatniości, wielkości i chwały dla Matecznika, Ojczyzny. I wszystkiego, co mateczne i ojczyźniane. Bo to nasza scheda, spuścizna, wiano, dziedzictwo, ojcowizna, swojszczyzna, aktywa.

Patriotyzm dla spełnienia tych pożądań pobudza do codziennego, cierpliwego trudu i do czynów bohaterskich. Pobudza też do sojuszy typu „z kim przestajesz”: nie jest patriotą, kto kuma się z wrogiem albo znanym szubrawcem.

Dla szarego ludu patriotyzm „punktuje” się w kilku-kilkunastu wymiarach: chwalebne albo znaczące daty, wzorcowe postacie, nasycone Tradycją symbole. Kiedy się one zdarzają – powstajemy albo klękamy, w każdym razie nasza obojętność byłaby nie na miejscu, nawet jeśli nas nikt nie widzi.

Nosi się patriotyzm w sumieniu: co z tego, że zdołamy innych zwieść niczym dewoci, jeśli w sobie samych wiemy, że to tylko gra?

Nie jest patriotyzmem szukanie chwały „swoich” WOBEC „obcych”. Tym bardziej „przeciw”. Jest za to umiejętność przekonania „obcych”, że jesteśmy z jakichś kardynalnych powodów godni poważania. Podobnie jak nasza własna gotowość do poważania „obcych”.

No, i patriotyzm raczej nie podlega modom. Zmieniały się Ojczyzny (ta gnieźnieńska, ta krakowska i ta warszawska – to raczej inne postacie tego samego) – ale patriotyzm nie ulega zmianie. Myślę sobie w związku z tym, że łatwiej będzie wygenerować globalny patriotyzm Ziemianina, niż kontynentalny patriotyzm Europejczyka. Nie udało się zresztą ani z „człowiekiem radzieckim”, ani z Chińczykiem (ten ludny kraj – to wiele narodowości stłamszonych jednym państwem), ani z Hindusem, kulawo i częściowo tylko funkcjonuje w ludziach fenomen arabski czy amerykański.

Słucham i oglądam – nie da się tego obejść – coraz bardziej wielowarstwowych dyskusji o wydarzeniach 11 listopada. I staram się w nich odnaleźć patriotyzm. Może się uda…

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka