Jan Herman Jan Herman
155
BLOG

Milusińscy (przy jumadle)

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

Będą jumać! - głosi Cezary K. 

Why not? - ogłasza Tusk

Idą czasy trudne. To już mantra. Już nikt z rządu nie szepce o tym po gabinetach, tylko słychać to wieloechem po całych mediach. Szkoda, że kiedy tacy jak ja mówili to dużo, dużo wcześniej, wciąż i wciąż – uchodzili za czarnowidzów nudząco-męczących.

Oczywiście, Europa winna będzie, a najlepiej Grecja, berlusconiści i podobne lowelasy, szelmy, lenie i sowizdrzały. U nas nie, u nas to są sami artyści polityki, pracowicie zrobili wiele, żeby nic nie zrobić.

Tyle że głupi naród tego nie kupi, kiedy już w spiżarniach zagoszczą mu na stałe wydrwigrosze, komornicy, windykatorzy, rwacze abonamentów i umów z drobnym drukiem – i wyjedzą wszystko do białego, nawet okruchy.

Dlatego mamy dziś ZADANIOWY RZĄD POLITYKÓW. Kilka zadań „zewnętrznych” wykonano:

1.      Dyżurny krytyk odszedł i wraz z kolorową drużyną będzie błaznował na własny rachunek;

2.      Z lewicy wyssano kogo trzeba;

3.      Prawica patriotyczna sama się nie umie pozbierać;

4.      Ludowców trzymamy w niepewności-bezumowności;

Do tego trzy najważniejsze zadania wewnętrzne:

5.      Konkurent pragmatyczny – ma swoją piaskownicę, niech sobie tam bryka;

6.      Młodzież – dostała szansę, niech całuje po rękach i służy wiernie;

7.      Ideowcy-wartościowcy – niech się wykażą;

Jakby co – i tak można ich powymieniać. Ruch w rządzie będzie duży. Wielu sobie podrasuje życiorysy.

Dziś expose krótsze. Bo okrojone z bujnych planów z cyklu „teatr swój widzę ogromny), ale też rozliczenia i bilansu, jaki powinien złożyć każdy zarząd czy właściciel mikrofirmy, ale przecież nie Premier, bo on jest ponad takie szczegóły. Premier mówi, że idzie burza, kto w niej padnie albo straci wszystko – będzie sam sobie winien, ostrzegamy przecież. Do tego zarekwirujemy wszystko co się przyda, bo kiedy burza, chronić należy przede wszystkim chorążych.

Wszystko, czego od siebie oczekuje Premier i Rząd – to zgrabne, seksowne zarządzanie wieloma nieuchronnymi, rosnącymi ryzykami. Bez straty wizerunku. A jak się okaże, że słabizna, a lud szemrać i złorzeczyć zacznie – się wypuści na ludzi charty, tak jak to się robi na całym świecie. Nawet jeśli charty są tylko mieszańcami (żeby nie powiedzieć inaczej).

Mam podpowiedź: ministrowie zadaniowi niech dostaną śmieciowe „umowy-zlecenia” (umowy o dzieło już sekretnie dostali, koryta samozatrudnieniowe też). Będzie jasne, że elastyczne zatrudnienie sięga szczytów.

 

PS:

Już wiem, dlaczego nie zawarto na nową kadencję umowy koalicyjnej. Pan Premier bowiem nie wygłasza exspose – tylko przedwcześnie (a może poniewczasie), niczym poseł-sprawozdawca – agituje na rzecz budżetu. A w nim – rwactwo dojutrkowe (czyli eufemistycznie bezpieczeństwo finansów publicznych), skonstruowane na zasadzie: dziś zabierzemy, jutro ktoś odda, czego należało się spodziewać. Jedzie, jedzie straż ogniowa, ale chyba bez OSP… W każdym razie ja bym walnął pięścią w stół.

PS2:

A te sztuki z emeryturami (dłużej, obywatelu, będziesz dawał, krócej brał) – to aż dziw, że połowa wrażliwych społecznie posłów nie wyszła z sali…

PS3:

Kochajmy się, za rączki i razem, młodzi przyjaciele…!

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka