Jan Herman Jan Herman
296
BLOG

Stawiam na jakość

Jan Herman Jan Herman Rozmaitości Obserwuj notkę 7


 

Precz niegodziwości, paskudztwa, badziewia, plugastwa, malizny, bezhołowia, bezsensy, zapleśnie, niedoróbki, bylejakości, zmurszaliny, zgnilizny, gnojstwa i gnojkostwa, tumiwisizmy, bezeceństwa, nielicowości, bzdurności, fekalia, tanizmy, wtórności, miałkości, obrzydliwości, fałszywości.

Ale to nie jest zapowiedź emigracji czy postawienia na zamiejscowość. Nie z kraja moja chata.

Moim celem są intensywne „wiercenia” w poszukiwaniu Piękna, Dobra, Prawdy, Sprawiedliwości, Sacrum, Prazasady, Istoty, Sensu.

Chcę budować wiarę w Człowieka nie na odwracaniu oczu, uszu, nosa, wrażliwości i wszelkiej organoleptyczności od tego, co w nim niedoskonałe, tylko wspierając go w powrocie i trwaniu na Dobrej Drodze, w Strefie Pokoju. Chcę mieć powody, by kochać – jeśli to słowo zachowało swoje teologiczne znaczenie pośród chaosu doczesnego. Proszę bliskich i dalekich o wsparcie w tej sprawie.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Jan Herman,

alias Forest Gump PL,

alias Matuzalem-in-spe,

alias Eugeniusz Nielepszy

 

 

PS

Prawie trzy lata temu napisałem słowa, które nadal jakże są aktualne:

/z czego składa się pogląd?/

Zdawa nam się najczęściej, że oto ten, co nam głosi, ma pogląd dający się zamknąć jakimś celnym słowem: katolik, komunista, liberał, dziwkarz, pragmatyk, typek, cwana gapa, szczwany lis, Żyd, harpagon, frajer, i tak dalej. Świat nam się łatwo układa, kiedy porozklejamy na ludziach takie nalepki. A tu niespodzianka nas czasem dogoni: typek okazuje się sprawnym menedżerem, komunista szczerze wyznaje, cham kupuje kwiaty damie, frajer bohatersko ratuje dziecko, łajza działa w wolontariacie. No, i co? Nowe nalepki drukować, czy zastanowić się nad tym wszystkim?

 I pytamy się, po kilku takich doświadczeniach: kto go rzeźbił, z jakiej go lepiono gliny? Musi nadejść odpowiedź, ja na przykład sądzę, że składasz się – mój rozmówco…    

  • ·        z twoich odpowiedzi na wiele pytań, które ci zadawano od wczesności po starość głuchą, na które odpowiadałeś półgębkiem albo całym sobą, świadom albo i nieświadom, co robisz;
  • ·        z tego, za co cię karała Matka, a za co przytulała. I czy w ogóle miała na to czas dla ciebie;
  • ·        z tych, do których przystąpiłeś w latach szczenięcych, a potem przystępowałeś po wielekroć;
  • ·        z tego, co ci masą nieokreśloną osiadło w trzewiach z papki codziennej gazetowo-radiowo-telewizyjno-internetowej, ukraszonej dyskusjami w kolejce z Tłuszcza i w kolejce po strawę;
  • ·        z tego coś uczynił pragnąc i z tego, coś popsuł niechcący;
  • ·        z tego też, coś postanowił;
  • ·        z tego, o czym szeptali twoi rodzice myśląc, że zajęty jesteś misiem pluszowym;
  • ·        z tego, co mówiłeś wczoraj, aby dziś nie wyglądało, że wczoraj sam siebie nie znałeś;
  • ·        z tego, w co brniesz i z tego, z czego zdołałeś się wykaraskać;
  • ·        z tego, co ustanawia ludzi bliskimi tobie;
  • ·        i z tego też, co przeżywasz głebiej niż to widać;
  • ·        z tego, coś ugrał na gitarze, albo piórem w sztambuchu zapisał;
  • ·        z tego, komu służysz, a komu służyć chciałbyś (może to jest, szczęśliwie, to samo?);
  • ·        z tego, co zbudowałeś sobie na gruncie zdanych egzaminów i zaliczonych semestrów;
  • ·        z tego, na czym zarabiasz i na czym tracisz;
  • ·        z tego, nad czym płakałeś i z tego, co cię raduje;

 Tak, tak: to wszystko na ciebie działa, kiedy zabierasz głos w sprawach błahych, albo porywasz się na dzieła zamaszyste. Sam najlepiej wiesz, że nie sposób ciebie pojąć ot tak, po pierwszych słowach.    

 Choć bywają poeci charyzmatyczni, których pojąć chce się od razu, od pierwszego ich rymu. I bywają luminarze, których – nie pojmując – naśladujemy.    

 I bywa, że podejmujemy się mimikry, aby tożsamość swoją udać, a może wyprostować.    

 Czy możliwym jest, aby to wszystko razem spójne było i pogodzone wzajem ze sobą? Tak, pod warunkiem, że rządzi tym w naszej duszy, sumieniu, umyśle i sercu nasza osobista Racja. Rządzi na swoją modłę, po swojemu rozłożywszy akcenty. Najintymniejsza część twojej osoby – to Racja właśnie, nikt jej nie pozna i po beczce soli, sam ledwo jej świadom jesteś.    

 Kiedy zaś widzisz, że ktoś ma poglądy wiatrami noszone – znaczy, że zabrakło mu wszystkiego co powyżej, jest jak ta ćma, błędny ognik: im bardziej niepewny, tym bardziej stanowczy w twierdzeniach.    

 A ty?

 


 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości