Jan Herman Jan Herman
260
BLOG

Spłukiwanie chlewu pomyjami

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1


 

Jak wiadomo, są trzy obiekty gospodarskie – stajnia, obora, chlew – w których rzeczą oczywistą jest stąpanie przez hodowlany przychówek pośród odchodów. Po prostu: zamiast dywanów – jest coś innego. Powiadają, że dotyczy to również ferm drobiowych.

Dobry gospodarz wymienia „dywanopodobne coś” w miarę często: taplanie się tuczników, ogierów i bydła mlecznego oraz zarodowego w gnojówce nie wpływa dobrze na nic. Na fermach hodowlanych – co też wiadomo – „podściółki” nie wymienia się wcale, co najwyżej raz: tu jest fabryka, się doprowadza do wagi, się ukatrupia, się na stół podaje.

I oto pojawia się ktoś, komu te ciepłe, parujące byle czym smrody nie odpowiadają. Idzie na gumno i głośno krzyczy: śmierdzi, cuchnie łajnem, lepi się do wszystkiego, przenika odzież, myślenie i sumieniaaaaa!

A gmina, jeśli kto dosłyszy, wzrusza ramionami: wielkie mi odkrycie.

Niemniej zawsze się ktoś znajdzie, kto temat podejmie, i powie: tak dłużej być nie będzie. Taki brakhigieny fizjologom się nie śni anwet.

I dawajże wiadra, beczułki i nocniki, wszystko co zawiera jakieś płyny – i szast, i prast, leje na tę gnilność zalatującą. Że niby wypłucze to.

A tu – patrzeć – we wiadrach i beczułkach pomyje, a w nocnikach wiadomo co.


 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka