megakot megakot
104
BLOG

Zawartość Polski w Polsce - Giewontem w Unię Europejską

megakot megakot Polityka Obserwuj notkę 3

Co mierzymy, mierząc działkę (np. pod budowę budowli)? Nie wiem, jednak możliwe są trzy odpowiedzi: pole powierzchni figury płaskiej, pole powierzchni bryły lub coś pomiędzy (cokolwiek to jest). Jeśli prawdziwa jest odpowiedź pierwsza lub trzecia (czyli częściowo: pierwsza), oznacza to, jak sądzę, że w Polsce jest więcej Polski, niż nam się wydaje.

Mierzenie działki jako figury płaskiej polega na tym, że zajmujemy się jej obwodem (na różne sposoby), zakładając przy tym, że nawet jeśli w rzeczywistości nie jest ona płaska (jeśli jest nieco skręcona lub składa się z dwu zboczy pagórka – taki „daszek”), to można ją wyprasować i do płaskości doprowadzić, bez  zmian w obwodzie.

Tymczasem, nie wszystkie działki można w ten sposób wyprasować. Na kwadratowej działce, na środku może bowiem znajdować się Giewont. Kto nie zauważa małego problemu niech przeliczy kroki wzdłuż granicy kwadratowej działki z Giewontem a następnie zrobi to samo idąc od jednego końca działki, do drugiego, ale środkiem (via szczyt). Liczba kroków będzie nieco odmienna. Kupując zatem działkę z Giewontem kupujemy więcej powierzchni, niż kupując działkę o analogicznym rzucie „z góry”, bez góry.

Chciałoby się zapewne łatwo i przyjemnie obejść tę kwestię mierząc po prostu pole figur płaskich określonych granicami działki – i zlać Giewont. A jednak nie jest to takie proste. Względnie „płaskie” działki wchodzą bowiem w skład większych działek (największą jest Polska), które również traktujemy jak płaskie.  Płaskość jednak płaskości nierówna.

Wyobraźmy sobie bardzo łagodny (tj. o niewielkim nachyleniu ścian względem podstawy) ostrosłup o podstawie kwadratu. Każda z jego ścian to działka: figura płaska, konkretnie trójkąt. Ostrosłup bez podstawy czyli suma ścian – to Polska. Ściany – to województwa. Widać (kto chce niech liczy – dla dowolnych danych), że zsumowane pola powierzchni województw nie są równe polu powierzchni Polski, mierzonemu w uproszczony sposób, wspomniany wcześniej (z pominięciem malutkiego Giewontu).

 Jeśli więc nawet sprawa z Giewontem jest jasna (mówimy: ilekroć pojawia się Giewont, mierzymy rzut i udajemy, że go nie ma), sprawa z niewielkimi nachyleniami – nie jest. Wyznaczając pole nawet bardzo mało nachylonej działki, jedynie w oparciu o pomiar jej granic („Pan masz tu kwadrat o boku 2 – przejechałem kółkiem do mierzenia po wszystkich bokach działki”), musimy w efekcie rozminąć się z niezależnym pomiarem pola całości, w której skład wchodzą tego typu działki, poprowadzonym w ten lub inny sposób.  I tu właśnie pojawia się pytanie o faktyczną zawartość Polski w Polsce (oraz – dużo radykalniej – o zawartość Słowacji w Słowacji).

Upierając się odpowiednio, można szukać dziury w całym nadal. Jeśli bowiem zgodzimy się aby wyznaczyć powierzchnię całości Polski mierząc najpierw części, a następnie je sumując, musimy zadać pytanie: jaka jest najmniejsza część brana pod uwagę? I zaznaczyć, że z pewnością da się na niej znaleźć wypukłość lub wklęsłość i tym samym pozbawić metodę ostatecznej precyzji.

Nie o to jednak chodzi. Nie chodzi też, wbrew pozorom, o zaproponowanie nowej metody głosowania w jakichś tam organach unijnych (przy oparciu ilości głosów o powierzchnię kraju – proszę zgadnąć, jak sobie zmierzymy Polskę..?).

Chodzi o wskazanie, że przywołany przez wyrusa (http://tekstowisko.salon24.pl/92349,index.html) Zenon, jest wiecznie żywy (żyje w Peru, razem z Hitlerem i Elvisem; co robi? Mierzy Andy). Obecnie jednak, czego wyrus nie dostrzegł nie jest to staromodny Zenon z Elei, lecz z Los Angeles (Zenon z L.A.).

Uściski,

megakot

megakot
O mnie megakot

IRA "Dobry Czas" making of Por. L. Przełuski "Megakot kwestionuje decyzję rady miejskiej", Życie Pomorza, 26.06.2007 od 1987 roku wydaję podziemny kwartalnik "Lisie pnącze".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka