Jest tylko jeden sposób na uczynienie polskiej komunikacji bardziej efketywną - trzeba zrobić z niej narzędzie edukacji.
Teza ta jest bardzo prosta i opiera się na podstawowym prawie fizyki, które mówi że prawda leży po środku*, a które niektórzy filozofowie** wprowadzili na salony humanistyki.
Otóż z jednej strony mamy manhatański, precyzyjny system nazewnictwa ulic: pierwsza, druga, trzecia, itd. - ulice lub aleje. Wiemy że z pierwszej i dziesiątej na trzecią i trzynastą trzeba zrobić dwie w tę i trzy w tę. Jakieś to takie płytkie, ale za to funkcjonalne.
Z drugiej mamy nasz system, honorowego i uznaniowego nazewnictwa ulic: Gomułki, Opolska, Waszyngtona, Kocmyrzowska, Igielna. Nie wiemy nic, ale za to jakie to głębokie!
Tymczasem i honor i funkcjonalność są ważne. Impas? Bynajmniej!
A przynajmniej od dziś bynajmniej, albowiem proponuję wariat*** pośredni, a nawet więcej zapośredniczający funkcję w honorze, rykoszetem służący także edukacji.
Czyż bowiem nie jest banalne, jeżeli jest się odpowiednio wydeukowany, jak dojechać z ulicy Piłsudskiego do Ronda Solidarności? Jest: Wyjeżdzamy z Piłsudskiego, skręcamy na rondzie Kampanii Wrześniowej w Armii Krajowej, potem w Powstania Warszawskiego, potem jedziemy Aleją Przyjaźni i przy skwerze Ofiar Stanu Wojennego, przejeżdzając albo ul. Regana albo al. Jana Pawła Drugiego, wpadamy prosto na Rondo Solidarności.
Sęk jedynie we właściwym układaniu ulic i sprzedania reguły uczniom w gimnazjach: uczcie sie bachory, bo jak nie, to skąd będziecie wiedzieć gdzie dojedzie, jadąc z Ronda Solidarności przez ulice Wałęsy, Geremka i Okrągłego Stołu?
No właśnie, gdzie? ,
* nb. mówienie, iż prawda gdziekolwiek leży, zwłaszcza po środku, jest chamstwem wobec niej. Leżeć po środku to może, bo ja wiem, napity kuzyn, ale nie prawda.
** hasło z krzyżówki "Z przymrużeniem oka" (5 liter, pionowo): wyprostuj i przemieść kreskę, a wyrównasz filozofem deskę.
*** dokładnie tak.
mega-cat.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)