wreszcie tytuł posta bez mordy :) moze tak mi zostanie ;) czytaliscie w GW ? czy ten kraj zmierza w strone jakiegoś absurdu? coraz więcej na to wskazuje.
czy można w demokratycznym państwie zmuszać ludzi do podpisywania list wyborczych? celowo użyłem słowa "zmuszać". w każdej zależności służbowej prośbe szefa trzeba traktować w takich właśnie kategoriach. w tym przypadku taka zależność istnieje, i jest o tyle silniejsza, że leśnictwo to służba mundurowa. zresztą, każdy szef który używa zależności służbowej w celu osiągniecia jakichkolwiek korzyści poza służbowych wkracza na pole które definiuje modne ostatnio słówko - mobbing.
inaczej trudno to nazwać. ciekawi mnie jak wyglada sytacja w wojsku. czy tutaj również były zbierane podpisy w ten sposób? policja? straż pożarna? firmy państwowe? wiecie, że nawet by mnie to nie zdziwiło? widać tak działa IV RP. dobrze że póki co wybory są tajne.
i jak wygląda teraz Renatka? 3 pln za podpis to małe piwko w stosunku do możliwości utraty pracy. demonizuje? oby. ale sytacja tego typu jest po prostu chora. i patrząc na to organizatorzy tego procederu również podlegaja pod art. 141 ordynacji wyborczej. i powinni zasiadać na ławie oskarżonych w pierwszym rzedzie. Renata, wybacz, ale wylądowałaś w rzedzie drugim. ale ciągle Cie lubie :)))
tutaj dochodzi jeszcze kodeks pracy. o takich pojeciach jak uczicwośc i poczucie dobrego smaku nie wspominam. przecież to Polska właśnie.
ciao :*


Komentarze
Pokaż komentarze