no, dlugo nie wytrzymalem bez mordy mojej :P co tam, zawsze to jakis znak rozpoznawczy :)))
szanowny panie profesorze. to że ma Pan racje, wiemy. to że polska polityka zagraniczna kuleje, delikatnie rzecz ujmując, wiemy. a przynajmniej wie ten, kogo to interesuje. i właśnie dlatego mówie stanowcze "nie" wypowiedzią tego typu. możemy się kłócić we własnym gronie, naszym polskim stawie polityków, dziennikarzy i oczywiscie szanownych salonowców. ale zawsze trzeba pamiętać, że przebieg przedwyborczej debaty w naszym cudnym kraju jest obserwowany przez naszych partnerów i przeciwników za granicą.
podkreślanie naszej fatalnej polityki zagranicznej, a może lepiej napiszę jej braku, zwłaszcza przez osobę postrzeganą w Unii i USA jako autorytet, daje nam fatalne świadectwo. czasami warto wiedzieć kiedy przemilczeć niektóre fakty. nie miałbym nic przeciwko temu żeby takie słowa wygłośił Donald albo nawet Olek (choć tu bym mocno zdziwil, o debacie za chwile ). Oni prowadzą kampanię wyborczą i szukają każdego sposobu żeby zwrócić uwage na wady swoich oponentów. ale takie słowa w ustach osoby tak szanowanej są nie na miejscu.
oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. tego nie neguje. ale jesli chodzi o polityke zagraniczną, milczenie jest złotem. tak. zgadzam się z Pańską opinia, ale to są słowa które Polsce mogą tylko zaszkodzic.
Odpowiedz Premiera pomijam. chyba nikt innej sie nie spodziewal.
ciao:*


Komentarze
Pokaż komentarze (1)