nudny sie robie co nie ? :P debata była, nawet było fajnie. pośmialiśmy się. Panowie pogadali. powiedzieli to co każdy się spodziewał że powiedzą. żadnych haków, fajerwerków. nuda Panie. nic się nie dzieje....
więc o co chodzi? dlaczego Premier nie zaatakował Olka? dlaczego tylko musnął kwestię Kijowa? dlaczego nie pojechał po goleni? dlaczego nie przycisnął go do ziemi Kulczykiem? dlaczego nie wcisnął go w błoto? a mógł. nie poleciały żadne haki. może one jeszcze czekają na przeciek kontrolowany ? chwilowo nieważne.
w każdym razie Kaczyński jasno dał do zrozumienia że czeka na premiera z Krakowa. bardziej jasno i wprost ująć tego nie mógł. a z tego punku widzenia patrząc, zrobi wszystko żeby osłabić wynik wyborczy PO. jak? prosta sprawa, trzeba dać jasny sygnał narodowi że to Olek jest partnerem do rozmowy. PiS ma swój stały elektorat, który nie zagłosuje ani na PO, a tym bardziej na LiD. wieksze zmartwienie po postawa ojca dyrektora z pięknego Torunia. tutaj PiS może mieć jedyny poważny problem ze swoim elektoratem. ale ojciec dyrektor nie raz udowadniał że można się z nim dogadać. natomiast elektorat PO w sporej części jest tożsamy z elektoratem LiD. rachunek jest prosty. PiS jakies 200 mandatów, a resztę trzeba rozdzielic tak, żeby rokitowa część PO była na tyle słaba by stanowić jedynie kolejną przystawkę. z czasem do skonsumowania.
ale to tylko teoria. w każdym razie po debacie również nie zmieniam zdania i twierdzę że przegrał Donald. i nijaka Monika Olejnik :) Monika, nie martw się. gorzej być nie może :)
ciao :*


Komentarze
Pokaż komentarze (2)