no i się wydało kim jest tajemnicza postać, która odpowiada za całe zło w kraju naszym pięknym i kwitnącym. zawsze myślałem że to 460 osób ktore bazując na socjotechnicznych chwytach dopchały się do władzy. ale nie... winny jest, został przyłapany i spalony na medialnym stosie. chciałem niniejszym podziękować naszemu drogiemu Słoneczku Żoliborza za rozwikłanie zagadki chamstwa, bezmyślności, ignorancji i szowinizmu w naszym życiu politycznym.
Donald, bracie. jestes winny. przez Ciebie nasz dzielny i odważny, bohaterski, rejtanowski Premier musiał stawić czoła wicepremierom z piekła rodem. musiał powolać do rzadu osoby bez wykształcenia i doświadczenia. musiał budować tanie państwo tworząc nowe ministerstwa. musiał zwiekszyć liczbę urzędników, zwiekszyć kompetencje aparatu władzy i powołać CBA. walczyć z Trybunałem Konstytucyjnym. wywalić pielegniarki z kancelarii. zbudować stację we Włoszczowej. skłocić Polskę na arenie międzynarodowej. wysłać wojska do Afganistanu. przedłużyć misję w Iraku. uchwalić becikowe zamiast budować przedszkola. ubrać dzieciaki w mundurki zamiast dać im ksiązki. nie chce mi się wyliczać, kto wie ten wie. kto nie wie będzie spał spokojniej.
Donald, bracie. Twoja ambicja zrujnowała Polskę. Ty pozbawiony godności, agresywny chamie. Słoneczko Żoliborza. dziekujemy!!!! wiemy kto walczy o trwałośc systemu korupcyjno-korporacyjnego. kto staje w obronie styku polityki i biznesu. kto nie dopuścił do budowy 3 milionów mieszkań. zniszczył autostrady z zarodku. oj, starczy :)
szanowni politycy. choc to określenie bardzo na wyrost. ja rozumiem że w tym kraju nie ma mowy o walce o wyborców w oparciu o realistyczne programy, o możliwe do spełnienia postulaty. o zdrowy rozsądek. nawet przez myśl mi nie przeszło, że taki cud nad Wisła się wydarzy. ale to co się teraz dzieje to sytuacja spod budki z piwem na zabitej dechami prowincji. brakuje jedynie słow uznanych za wulgarne. poziom tej w cudzysłowie debaty, spotów reklamowych, wiecow poparcia zszedł poniżej poziomu bruku. a przede wszystkim poniżej poziomu godności wyborców.
jak mam przekonać kogoś do pójścia na wybory ? jak można w rozsądny sposób to uzasadnić? poczuciem obowiązku? troską o kraj? patriotyzmem? dlaczego mam iść na wybory i głosować skoro mogę spędzić czas w towarzystwie znajomych żuli spod bloku ? do tego nie musze żadnego z nich nigdzie wybierać, a poziom merytoryczny dyskusji może byc nawet wyższy. a na wyborach? mam wybrać mniejsze zło? a które to? bo jeśli mam wybierać losowo to równie dobrze moge napić się piwka :)
wnioski. używając języka Sloneczka Żoliborza. nie zamierzam głosować na żadne chamsko-szowinistyczne korporacje. na bezmyślno-socjotechniczne grupy trzymające władze. na oderwane od rzeczywistości, puste hasełka. na haki i brak zwyklej osobistej kultury. a przede wszystkim na ludzi którzy zwyczajnie mi, jako obywatelowi tego kraju, ubliżają. a dużo nie wymagam. odrobiny szacunku i zwykłej przyzwoitości.
mam nadzieje że w dniu wyborów rozporządenie Premiera nie zamknie mojej osiedlowej speluny i będę miał alternatywe.
ciao:*


Komentarze
Pokaż komentarze (7)