Czyli motto dla Trójmiasta na dziś:
"Nad Bałtykiem rozpostarli swoje skrzydła ludzie z Marsa
Atakować w taki sposób to jest jedna wielka farsa
Motłoch gapi się rozdziawion, nowej szuka podniety
Cywilizacya wroga z innej planety"
"Mars Napada" Kazik.
W dzisiejszym odcinku pod postacią Marsjan, ponoć zielonych ludzików, występują literki C,B oraz A. Pierwsza organizacja z szerokimi kompetencjami, wybitnymi specjalistami, samymi sukcesami. Literki mają nowy cel! Obywatele Gdańska, Gdyni i Sopotu! Czy w latach 1990-2007 kupiliście nieruchomość w naszym pięknym Trójmiescie? No to właśnie jesteście sprawdzani... A jeśli jeszcze płacicie ZUS to macię podwójne kłopociki...
Pisałem już a propos dostępu CBA do danych ZUS. Teraz o hurtowym sprawdzaniu danych o sprzedaży nieruchomości. I znów pytanie do Premiera: po co Panu te dane? Tłumaczenie że to kontrola ma oczywiście sens. Tyle że mówimy o kilometrach akt, tysiącach umów, wpisów do ksiąg wieczystych, i całej masie innych papierów które do niczego potrzebne nie są, ale złożyć je trzeba. Kontrola zawsze kojarzyła mi sie z szybkim działaniem, wnioskami i ewentualnym nadaniu sprawie dalszego biegu prawnego. Kontroluję się konkretne firmy, osoby, sprawy. Tymczasem tutaj sprawdzane są zdarzenia, które dawno w świetle prawa się przedawniły! Więc po co te dane? Koszty? Czas pracy i urzędników i CBA? Czy CBA a tym samym PiS budują jakąś gigantyczną bazę danych o obywatelach? Czy chodzi po prostu o wybory?
Mam nadzieję, że o wybory. Argument że czas tej operacji nie ma z nimi związku został spalony przez sam PiS. Konkretnie przez pania Aleksandrę Jankowską, pomorskiego wicewojewodę. Cytuję za "GW": "Skoro CBA zwróciło sie do Sopotu, Gdańska i Gdyni, to widocznie ma podstawy". Tak to właśnie działa. Cień podejrzenia został rzucony. "Nie można wykluczyć iż" władze Trojmiasta czystych rąk nie mają. "Istnieje prawdopodobieństwo iż" mogli robić machlojki. "Możliwe jest, że" działali niezgodnie z prawem, wiec zastanówcie czy warto na nich głosować. To, że takie sugestie pojawiają sie tuż przed wyborami zbiegiem okoliczności nie jest. Zwłaszcza po wystąpieniu pani Jankowskiej.
Zakładając, że nie chodzi o wybory i faktycznie czas tej operacji jest zbiegiem okoliczności, pozostawia jednak pytanie w jakim celu CBA takie informacje zbiera? Ponieważ dane będa spływały długi czas, wiec zakładam że cel jest długofalowy. I tym bardziej się obawiam. I nawet nie próbuję zapuszczać się w ciemne zakamarki wyobraźni żeby znaleźć odpowiedz na to pytanie. I po co czytałem Orwell'a?
ciao :*


Komentarze
Pokaż komentarze (2)