Cała Toyota za Panem stoi! A co:)) Jakby wieksza siła niż jakieś 2/3 Sejmu. Wiecie że Pan Waldek reklamuje Toyotę Prius. Koncern co prawda coś przebąkuję o wycofaniu tego projektu, ale to już akurat zmartwienie Japończyków.
Panie Waldku, pan tak za darmochę?? Wstyd! Mam nadzieje że chociaż dostał Pan zniżkę na autko. Inaczej pomyślę, że wicepremier mojego rządu to frajer :)) Ale patrząc na sposób prowadzenia negocjacji, już nie pierwszych, podejrzewam że dali Panu tą Toyotkę gratis i dorzucili alufelgi? Inaczej trace do Pana zaufanie :))
Ciekawy monolog sejmowy. Poseł PSL Franciszek Stefaniuk: "Jeśli ktoś z posłów uzyskałby korzyść z tytułu promocji i nie wpisał jej do rejestru, to komisja (etyki - moj przypisek) mogłaby ukarać go upomnieniem lub naganą albo skierować sprawę do Prezydium Sejmu". W sumie straszna kara dla posła. Waldek się pewnie przejął. A nie nosi to znamion przyjęcia korzyści majątkowej i nie dotyka autorytetu sejmu? Zakładam że sejm ma autorytet. Hipotetycznie :)))
Ale! Panie Waldku, Pan się nie boi. Poseł Stefaniuk dowiaduje się że chodzi o Pierwszego Strażaka RP, i dodaje: "On jest samochodziarzem, więc może się udzielić wywiadu jako ekspert, zwłaszcza że jeździ Toyotą". Dowiadujemy się również, że ocena etyki posła zależy od podejścia...
Tutaj pojawia się aluzją, że może za reklamę Toyoty do posła wpadnie CBA? No tak, albo rybki, albo akwarium. Albo niewinny, albo zmanipulowany. Może faktycznie w Polsce poseł boi się tylko CBA? Bo przecież nie wyborców. Po jakie licho ma mieć jakąś tam etykę? Inteligenty człowiek, a za takiego Pana Waldka uważam, musi zdawać sobie sprawę jaką funkcję pełni i nie wykorzystywać jej do celów, które w ustawie o mandacie posła i senatora nie wystepują. Bo, panie Stefaniuk, Waldek wypowiada się nie jako ekspert, ale jako poseł. Proszę pamiętać, że zaufania do instytucji Parlamentu to nie podniesie.
Ale i nie obniży. I tak większe zaufanie ma gospodarz domu ;)
ciao:*


Komentarze
Pokaż komentarze