Szanowny Panie Prezydencie.
Przedstawicielu Narodu. Zwierzchniku Sił Zbrojnych. Czy zdaje Pan sobie sprawę, jak zaszczytną i odpowiedzialną funkcję Pan pełni? Czy zdaje Pan sobie sprawę, że swoimi wypowiedziami psuje Pan opinie nie tylko Lechowi Kaczyńskiemu, ale i sprawowanemu urzędowi? A nade wszystko Narodowi, który Pana do tej zaszczytnej funkcji wyniósł!
Dlaczego zwracam się do Pana? Z powodu całkowicie irracjonalnych działań które Pan, i Pańskie otoczenie podejmujecie. Pomijam to, że polityk w ogóle, a zwłaszcza Prezydent potrzebuje do współpracy z innym politykiem przeprosin! Przyjąj je Pan z zadowoleniem. To miłe, ale wolałbym usłyszeć gratulacje dla Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej za zwycięstwo w wyborach. Życzenia, aby to zwycięskie ugrupowanie stworzyło skuteczny rząd, aby współpraca z Parlamentem układała się Panu jak najlepiej. Pełni Pan funkcje reprezentacyjną. Reprezentuje Pan około 38-mio milionowy Naród. To, że nie odniósł się Pan publicznie do wyników wyborów w pozytywny sposób sugeruje Pański brak szacunku do demokracji!
Panie Prezydencie. Po co Panu umowa koalicyjna? Czy koalicjanci moją poczuć, gdzie ich miejsce w szeregu? Czy sugeruje to, że zajmie się Pan we współpracy z Parlamentem wynajdywaniem dziwnych, żeby nie powiedzieć nonsensownych powodów do owej współpracy utrudniania? Czy Pańskie słowa: "Nie podjąłem jeszcze decyzji jak postąpie" mają sugerować, że zamierza Pan działać w sposób sprzeczny z Konstytucją RP? I jeszcze jedno a propos tego. Tłumaczenie, że z tak samą głupią prośbą wystąpił Aleksander Kwaśniewski jest żenujące. Czy to znaczy, że skoro były Prezydent chwiał się na grobami w Charkowie, Pan również może? Czy będzie Pan powielał każdą głupotę którą powiedział lub zrobił Pański poprzednik?
Panie Prezydencie. Jak odpowiedzialny człowiek może z góry zapowiedzieć niepodpisanie jakiejś ustawy! To jest stwierdzenie, które stawia Pana w bardzo niezręcznej sytuacji. Na poziomie LPR i Romana Giertycha, którzy odrzucali hurtowo poprawki zgłoszone przez SLD, dlatego że zostały zgłoszone przez SLD. To jest po prostu żałosne. I świadczy o braku akceptacji demokratycznie wybranego Parlamentu. A jednym z powodów dla których ludzie wzieli udział w wyborach, do tego tłumnie jak na nasze możliwości, była właśnie kwestia CBA i podatku liniowego. Nie jestem zwolennikiem tego ostatniego, ale jeśli ktoś przedstawi mi konkretne argumenty, które do takiego rozwiązania mnie przekonają, dam się przekonać. Pan natomiast nie chce zapoznać się z argumentami. To smutne.
I zwracam się z apelem do Pana, Panie Prezydencie. Proszę pamiętać, że jest Pan Prezydentem Polski, Polaków. Wszystkich. Również tych, którzy na Pana nie głosowali. Pełni Pan konstytucyjną funkcję która powinna jednoczyć działania polityków wszystkich opcji, a nie dodatkowo ich dzielić. Jeśli taka rola Panu nie odpowiada, proszę o jasną deklarację, że jest Pan Prezydentem PiS i prywatnych interesów Pańskiego brata. Bo inaczej będzie Pan stale narażony na zarzuty o upartyjnienie tej zaszczytnej funkcji. A tak, wszystko będzie jasne, i nikomu ze swoich decyzji o wetowaniu ustaw nie będzie Pan musiał się tłumaczyć. Mówiąc nikomu, mam na myśli wszystkich Polaków. Również tych, którzy na Pana głosowali.
Panie Prezydencie, pozdrawiam. I życzę Panu, aby w podrecznikach historii zapisał się Pan jako Prezydent a nie brat szefa partii opozycyjnej.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)