W tekście „3 fundamentalne pytania do Renaty Rudeckiej Kalinowskiej.” Zapytałem o Jej wizję Polski AD 2009. Nieprzypadkowo moją notkę zaadresowałem właśnie do Pani. Jest też kilka przyczyn, które spowodowały powstanie tej notki.
Najpierw o przyczynach.
Przyczyną bezpośrednią, bodźcem który spowodował mój wpis była lektura książki „Teresa, Trawa, Robot”. Jest to zapis 1600 godzin z podsłuchów zabójców księdza Popiełuszki i ich rodzin. Z zapisu wynika, że Kiszczak i Jaruzelski długo po skazaniu Pietruszki, Piotrowskiego, Pękali i Chmielewskiego w procesie toruńskim pilnowali, by prawda o wszystkich okolicznościach związanych z zabójstwem kapelana Solidarności nie wyszła na jaw. Zdawali sobie bowiem sprawę z tego, że gdyby społeczeństwo poznało prawdę skończyłoby się to latarniami ulicznymi. Wiedzieli bowiem to, co do dzisiaj nie jest znane szeroko w społeczeństwie. Wiedzieli, że uprowadzenie, zabójstwo, dochodzenie i proces w sprawie Ks. Popiełuszki był od początku do końca WYREŻYSEROWANY.
Przyczyną kolejną są teksty Aleksandra Ściosa i reakcje na nie blogerów i komentatorów nie zgadzających się z Jego analizami. Ścios pisze długie i trudne teksty, które traktują o kulisach sprawowania władzy w Polsce. Swoje analizy opiera na ogólnie dostępnych źródłach, zawsze te źródła dokumentując. Wyciąga własne wnioski. Wnioski słuszne bądź nie, ale wywiedzione z wiedzy jaką może posiadać każdy inny bloger. Sam zresztą pisał o tym, aby pozwolić mu na wysuwanie takich wniosków, jakie uważa za stosowne nawet jeśli obiektywnie okazałyby się mylne. Oponenci Ściosa zarzucają mu snucie teorii spiskowych, oszołomstwo (skąd my to znamy?- chciałoby się zapytać). Jednakże, wielokrotnie wzywani przez Ściosa do napisania tekstu który obalałby tezy dowodzone przez Niego, na podobnym lub chociażby zbliżonym poziomie, nie są w stanie (nie chcą?) tego uczynić.
Trzecią przyczyną, dla której powstała moja notka jest pani, Pani Renato.
A może raczej moja ciekawość Pani. Otoż jest Pani na S24 zjawiskiem. Niewiele osób wywołuje tutaj tyle kontrowersji co właśnie Pani. Doprawdy ciężko stwierdzić, czy nienawidzą Panią za poglądy, czy za formę ich prezentowania. Żeby nie było wątpliwości, nie zgadzam się z Panią zasadniczo chyba w 99% , tego, o czym Pani tutaj pisze. Natomiast z Pani tekstów i komentarzy przebija werbalna przynajmniej nienawiść do komunizmu. I właśnie tego nie mogę zrozumieć. Jak Antykomunista może pałać taką miłością do władzy PO. Ja mogę zrozumieć Pani obsesyjną nienawiść do Kaczyńskich, ale nie mogę pojąć tej równoczesnej miłości do Tuska i jego drużyny. Ale o tym może poniżej.
Jeszcze jedną przyczyną przez którą powstał tekst „3 fundamentalne pytania do Renaty Rudeckiej Kalinowskiej jest moja „pasja” zadawania pytań. To ciekawy eksperyment pozwalający pytającemu upewnić się czy pytany, aby na pewno wie o czym mówi. Pozwala też zdefiniować podstawowe pojęcia potrzebne w rozmowie, jak i sporządzić protokół rozbieżności oraz punktów stycznych z interlekutorem. I chyba to zdefiniowanie pojęć jest tutaj najważniejsze. Pozwala bowiem określić czy jest w ogóle sens rozmawiać. Czy można dojść do jakichś konkluzji czy też wymiana zdań będzie tylko zwykła nawalanką.
A teraz co do meritum.
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę że pytania, które Pani zadałem powodują konieczność skomplikowanej odpowiedzi. Proste TAK lub NIE może być wynikiem dialogu tylko między osobami o bardzo zbliżonych poglądach. Każde bowiem rozbieżności między pytającym a pytanym rodzą kolejne pytania. I tak też Pani widzę starała się odpowiedzieć. Żeby nie filozofować za bardzo chciałbym Pani napisać jak ja widzę odpowiedzi na pytania, które zadałem i skąd wysnuwam swoje wnioski.
Odpowiedź brzmi NIE. Gdyby Polska była krajem normalnym (suwerennym, praworządnym), to wszyscy winni spraw które wymieniłem w pytaniach uzupełniających, dzisiaj siedzieli by w więzieniu. Gdzie tkwią przyczyny takiego stanu rzeczy wg mnie? Tkwią w odpowiedziach na szczegółowe pytania do drugiego z moich zasadniczych pytań. Przyczynami głównymi, tego że winni zbrodni dzisiaj chodzą w aureolach autorytetów i twórców „pokojowej rewolucji” jest brak ujawnienia ich wzajemnych powiązań w okresie PRLu. Jeśli już jesteśmy przy TW i ich oficerach prowadzących, to skąd Pani wie, że TW to ofiary systemu? Dlaczego uogólnia Pani sytuacje, o których Pani ani ja nie mamy pojęcia? Dlaczego przyjmuje Pani za pewnik, że większość TW reprezentuje Boni, którego rzeczywiście zdaje się złamano, a nie np. Maleszka, który był perfidnym s...? Dopiero otwarcie teczek pozwoliłoby na określenie, stopnia winy TW. Zgadzam się, że o wiele więcej pogardy winniśmy mieć dla ludzi aparatu bezpieczeństwa. Tylko zapytam retorycznie dlaczego od 1989r nikt nie był w stanie odebrać tym ludziom przywilejów emerytalnych?
Czy uważa Pani, że brak lustracji i dekomunizacji nie wpłynął negatywnie na to, w jakiej sytuacji dziś jest Polska?
TAK. Brak lustracji i dekomunizacji wpłynął bardzo negatywnie na to gdzie i kim dzisiaj jesteśmy, jako Państwo i społeczeństwo. Pytanie o przyczyny? Przyczyny wymieniłem w pytaniach uzupełniających do tego zasadniczego. Wymieniła je zresztą i Pani w odpowiedzi na moją notkę. Powiązania agenturalne rodzinne i polityczne.
Czy przyjmuje Pani założenie, że komunizm był ustrojem zbrodniczym? Zbrodniczym w swojej istocie jak i w odniesieniu do swoich obywateli?
TAK. Komunizm był systemem zbrodniczym. Zbrodniczym w w istocie ponieważ mordował i prześladował swoich obywateli. Ale także zbrodniczym, ponieważ zaszczepił swoim obywatelom myślenie homo sovieticus. Uzależnił ich od siebie i ubezwłasnowolnił mentalnie i intelektualnie. Jeśli był komunizm systemem zbrodniczym, to dlaczego wciąż w wolnej rzekomo Polsce oficerowie LWP wysługujący się temu systemowi noszą jeszcze generalskie szlify? Dlaczego pełnią ważne funkcje w strukturach wojska i służb specjalnych? Więcej. Sterują wg mnie do dzisiaj procesami zachodzącymi w Polsce. Tak postuluję akcję ZERO. Bo tylko ona może odsunąć w niebyt sługusów Moskwy.
Zacząłem od ks Popiełuszki. I Jego historią zakończę.
Otóż jak już wcześniej wspomniałem akcja Jego uprowadzenia i tuszowania prawdy o tym mordzie okazuje się wyreżyserowanym spektaklem. Powoli, bo już 25 lat minęło, dowiadujemy się o tych faktach. Rozumiem i przyjmuję to do wiadomości, że można było taką „reżyserkę” zrobić w czasach PRLu państwa totalitarnego, ale nie rozumiem i nie godzę się z tym, żeby kraj który takiej zbrodni nie rozliczył, nazywać krajem normalnym. Ponieważ nie mogę mieć pewności, że to co widzę codziennie w mediach, że to o czym chcą mnie przekonać politycy, jakobym żył w państwie sprawiedliwym, praworządnym prawdziwie wolnym nie jest jedną wielką „reżyserką”.


Komentarze
Pokaż komentarze (40)