Notkę Pani Jankowskiej przeczytałem z uwagą. Także zamieszczone pod nią komentarze. Pisze Pani redaktor tak:
"Rozumowanie prof. Terleckiego prowadzi do destrukcji wymiany myśli, niszczy kulturowe miejsca dialogu, w konsekwencji paraliżuje wszelką możliwość komunikowania się w ramach jednego społeczeństwa."
PAni redadektor, zdaje się nnie zauważać, że aby dwoje rozmówców mogło się porozumieć, to musi między nimi istnieć pewein kod językowy. Obaj muszą mieć podobny zasób wiedzy, słów i poziom wrażliwości. Wtedy można mówić o komunikacji. W innym wypadku będzie to bądź obrzucanie się własnymi mniemaniami na dany temat, badź czysta słowna nawalanka. Innymi słowy nie zaistnieje pole, gdzie punkty widzenia obu stron mogłyby znaleźć wspólną płaszczyznę. Wynikiem tej wspólnej płaszczyzny byłoby osiągnięcie pewnych wspólnych konkluzji, ustalenie stycznych i protokołu rozbieżności.
Pani redaktor nie zauważa, że w przypadku gdy jedna ze stron nachalnie narzuca drugiej swój punkt widzenia pozostaje jedynie zaprzestać rozmowy.
"Prof. Terlecki przeniósł walkę partyjną do świątyni sztuki, gdzie spotykają się twórcy dzieła z jego odbiorcami. Tu każdy, niezależnie od poglądów i legitymacji partyjnej, może i powinien uczestniczyć w wymianie myśli. Czy nasi posłowie nie są do tego zdolni?"
Pani redaktor, zwłaszcza ta świątynie sztuki wywołuje moje ogromne rozbawienie. Jaka to sztuka i jaka kultura pokazuje filmik wklejony przez 1maud na jej blogu. Jeśli takich mamy ludzi kultury to ja przepraszam, ale należy przedefiniować słowo kultura.
Prof. Terlecki nie musiał używać argumentu nt poparcia prze posła Fedorowicza kandydatury B. Komorowskiego na urząd Prezydenta RP. Wystarczyło pokazać towarzystwu filmik (ten sam który wkleiła na swoim blogu 1maud) i wyjść z sali.
Jakiekolwiek byłyby intencje prof. Terleckiego, to nie zmienią one faktu, że ludzi zachowującym się jak poseł Fedorowicz, ludzie kulturalni powinni omijać szerokim łukiem. W myśl zasady: z jakim przestajesz takim się stajesz.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)