Pamiętają Państwo sprawę nastolatka z pokiereszowaną żyletką twarzą? Zdarzenie miało miejsce w czasie apogeum walki rządu i samego Premiera Tuska z kibolami. Bestialstwo, jakie miało miejsce w Piekarach Śląskich doskonale wkomponowywało sie w tezy obozu rządzącego, że stadiony to miejsce chuliganów wszelkiej maści, z którymi należy bezwzględnie walczyć. Ten akt bestialstwa spadł przeciwnikom kiboli jak z nieba. Jak na zamówienie. Cudowny zbieg okoliczności można powiedzieć.
Pamiętam rozmowę na blogu Pani Maia14, gdzie jako jednego z argumentów dla walki z bandytami stadionowymi użyła właśnie zdarzenia z Piekar.
Dlaczego dzisiaj o tym przypominam?
Otóż minęło 1,5 miesiąca od tamtego zdarzenia, a ja chciałbym zapytać czy Policja ujęła już sprawców tego przestępstwa? Czy chociaż wiadomo coś więcej na temat okoliczności tamtego zdarzenia? Coś więcej niż w momencie, kiedy miało miejsce? Czy 1,5 miesiąca to dużo, czy mało na wytypowanie i przesłuchanie ewentualnych sprawców czy chociażby świadków? Czy media nie powinny z podobną do tej determinacji, z jaką ogłosiły informację na temat zdarzenia, dzisiaj poinformować jakie są ustalenia w tej sprawie?
Ostatnio natknąłem się w internecie na wiadomość, że nastolatek mógł się samookaleczyć. Zatem pytam dlaczego blogosfera nie wrze, jak po informacji z połowy maja?
Pani maiu14 czy dziś ma Pani w tej sprawie coś do powiedzenia?
Panie Premierze, gdzie są ci bandyci, którzy pocięli 15-latka?


Komentarze
Pokaż komentarze (16)