Wszem i wobec oświadczam. Wszystkich tych, którzy zarzucą pułkownikowi Kuklińskiemu materialne motywacje współpracy z Amerykanami, a nie przedstawią na takie twierdzenie żadnego dowodu pozwalam sobie nazwać czerwonymi świniami. Ci durnie powtarzający kłamliwe tezy Urbana do dzisiaj nie przedstawili choćby cienia dowodu na, to, że Kukliński współpracował z CIA w zamain za kasę. Nie przedstawili bo go nie ma. Gdyby takowy dowód istniał już dawno ujrzałby światło dzienne.
Mimo, żem człowiek z natury spokojny i inwektywy wszelakie rzucam rzadko i przemyśliwszy wcześniej, to w tym wypadku nigdy nie zawaham się nazwać po imieniu tych, którzy szkalują pamięc wielkiego człowieka, który ryzykując życie swoje i swoich najbliższych codziennie przez 9 lat ocalił świat przed wojną nuklearną. Tego, który w dużej mierze przyczynił się do upadku ZSRR i procesów jakie zaszły po 1989 roku.




Komentarze
Pokaż komentarze (50)