Coś, co od początku było oczywiste dla zwykłego blogera, dla posła Budki mieniącego się prawnikiem takim nie było. Nie wiem na jakiej uczelni swój tytuł uzyskał poseł Platformy, bodaj były minister sprawiedliwości, ale powiniem swój prawniczy dyplom jak najszybciej oddać i przestać się wypowiadać w kwestiach tworzenia i stosowania prawa.
Niech sobie weźmie do ręki pierwszy lepszy skrypt ze wstępu do prawoznastwa, to się dowie, że składając do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie uchwał sejmowych powołujących sędziów tegoż Trybunału po prostu się wygłupił, gdyż organ ten nie ma uprawnień, by taki wniosek rozpatrzyć. Ale czego się można spodziewać po prawnikach rodem z PO?
Inne tematy w dziale Polityka