28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  118   0

Samobójstwo, jako ratunek przed deszczem.

Europa konsoliduje się, aby skutecznie sprostać wyzwaniom cywilizacji globalnej XXI wieku, aby być konkurencyjną w globalnej gospodarce. Politycy chętnie mówią, że chcą dać Unii narzędzia, aby mogła skutecznie konkurować z USA, Chinami czy też Rosją. Promotorzy forsowanego od najbliższego poniedziałku „Traktatu Reformującego” są absolutnie pewni, że istnienie wielkiej organizacji politycznej jest konieczne do obrony przed zagrożeniami cywilizacji globalnej.

Nie rozumiem potrzeby obrony przed czymś, co jest bardzo pożyteczne. Zadziwiające jest socjalistyczno i tradycyjnie pruskie rozumienie konkurencji jako wojny. Konkurencja jako zagrożenie, przed którym Europa musi się bronić?

Dogmatyczne uzasadnienie politycznego konsolidowania się Europy,  "aby była zdolna sprostać wyzwaniom cywilizacji XXI wieku", jest niestety szlachetnym nieporozumieniem. Gdyby to był tylko szlachetny pretekst, to jeszcze pół biedy.
Jest to jednak bardzo niebezpieczne samoograniczenie wyobraźni, likwidujące najważniejsze pole rozważań.
Dyskusji na ten temat wyraźnie brakuje.

Ale niestety taka integracja, w takim celu, jest wręcz zamiarem samobójczym, jest dla Europy wyborem szalenie niebezpiecznym.

Co ważniejsze dyskusja na najważniejszy dla Europy temat nie jest taka trudna, i można ją prowadzić na poziomie kalkulacji dostępnej każdej, w miarę rozgarniętej gospodyni domowej.
 Jeśli widzę ustawiczne uchylanie się od wejścia w tę dyskusję, to zaczynam dumać albo o zwyczajnym, ale parszywym i chytrze ukrywanym interesie, albo nadzwyczajnej głupocie. Człowiek o czystym sercu nie udaje Greka.  

Jeśli przykładowo, takim ukrytym interesem jest odwrócenie wyniku drugiej wojny światowej i zdobycie wreszcie przez Niemcy upragnionej hegemonii w Europie, to istnienie takiego interesu nie jest dla mnie niczym dziwnym. Takie warianty europejskiej gry politycznej są w sposób naturalny rozważane przez najpoważniejszych analityków światowych, nie tylko europejskich. Jeśli czytam w dokumentach programowych Platformy Obywatelskiej tak określone cele polityczne, jeśli w tysiącu konkretnych wypowiedzi ludzi polskiej lewicy słyszę o podobnych zamiarach polskiej lewicy – zupełnie mnie to nie dziwi. Taka jest po prostu tradycja światowej lewicy, zawsze antynarodowej, zawsze antyreligijnej.

Jeśli więc Bronisław Komorowski z Jolantą Szamanek-Dereszową uważają, że Europie potrzebna jest hegemonia Niemiec, jako taka - to rozumiem, taki jest ich cel. Taka integracja Europy dobrze służy temu ichniemu celowi. I niech nie kłamią opowiadając o konkurencji globalnej.  Zakładając, że polska lewica działa w dobrej wierze, wyobrażam sobie, że Oni chyba wierzą w to, że  budowa silnego państwa europejskiego pod niemieckim parasolem - ratuje Europę.

Możliwe jest przyjęcie innego wariantu. Polska lewica tak daleko już rozminęła się z rzeczywistością, że o ich programach politycznych decydują  wyłącznie ich partyjne interesy, w których już na Polskę nie ma miejsca. Wzory ich karier dawno już przestały liczyć się z polską racją stanu. Ich plany życiowe wiążą się już jedynie z konkurowaniem do brukselskiego szczytu. Polska jest im już dawno zupełnie obojętna. Może być i tak i tak. Nie wiem jak jest i nie warto tego rozstrzygać. W obu przypadkach jest to ich śmiertelny błąd.

To jest tak, jak zjadanie cyjanku potasu w nadziei najlepszej ochrony przed deszczem.  Dzisiaj w nocy opublikuję znany mi mechanizm „złotego strzału”  pana Komorowskiego, samobójczego dla Europy, no i oczywiście dla Polski, zagrzebanej w tej Europie po same uszy.

Jest to głos nie eurosceptyka, ale  człowieka, który wie, że integracja europejska jest konieczna, ale to co się już dzieje, jest niestety rozwiązaniem prowadzącym do nikąd.  Tym razem chcę podać proste argumenty, dostępne, jak zapowiedziałem, nawet dla zwykłej gospodyni domowej. Przy okazji, przytłaczająca większość znanych mi gospodyń domowych, to kobiety o co najmniej dwie klasy mądrzejsze, od ich niekiedy bardzo wysoko postawionych mężczyzn, niezwykle aroganckich dupków, ładujących Europę w niezłe szambo. Wiem też, że w Europie jest bardzo wiele silnych ośrodków politycznych i intelektualnych zdających sobie doskonale sprawę z tego zagrożenia.

Zwolennicy samobójczej integracji europejskiej wiedzą o tym, ale  nie wierzą w to, że ich projekt prowadzi wyłącznie do katastrofy. Gotowi są na każe sukinsyństwo, aby ten projekt zrealizować. A teraz wychodzę na zakupy, ciąg dalszy nocą. Do 23 lipca jest jeszcze trochę czasu.

* * *

Zanim zacznę rozwijać temat: "Dlaczego integracja polityczna jest europejskim samobójstwem?", zasugeruję taki motyw na zastanowienie. Proponuję obejrzeć dokładniej ten tekst w TIME, o najnowszych rosyjskich ambicjach. Marzy się im przyłączenie do Rosji miliona kilometrów kwadratowych szelfu pod Oceanem Lodowatym, razem z Biegunem Północnym i chmarą kopalin i innych bogactw naturalnych ukrytych pod północnymi lodami.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale