28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  950   0

Zegarmistrz światła kolorowy.

Kłamstwo edukacyjne, postęp, ewolucja, rewolucja, kreacjonizm, mity ideologiczne. 

I stała się światłość.
Natura światła jest niewątpliwie falowa. Możemy, przyglądając się tęczy, widzieć fale świetlne różnej długości, od 400 do 700 nanometrów[1]. Fizycy potrafią pokazać mnóstwo różnych fascynujących doświadczeń dowodzących oczywistego faktu – światło jest poprzeczną falą elektromagnetyczną, zachowuje się jak fala, daje się opisywać jako fala, a co najważniejsze falowa teoria światła zgadza się z rzeczywistością, pozwala skutecznie przewidywać wyniki doświadczeń. 
 

Światło jest falą elektromagnetyczną, podobnie jak fale radiowe i telewizyjne, promieniowanie rentgenowskie, promieniowanie gamma, podczerwień, ultrafiolet i fale radarowe. 

Natura światła jest niewątpliwie cząsteczkowa.
Światło jest strumieniem cząstek zwanych fotonami. Fizycy potrafią pokazać mnóstwo fascynujących doświadczeń, przeprowadzanych w skali kosmicznych i w laboratorium, dowodzących oczywistego faktu, światło jest strumieniem cząstek, takich jak elektrony, protony, czy mezony. Światło zachowuje się jak rój maleńkich kul karabinowych, które w pędzie zderzają się z innymi cząstkami elementarnymi, czasem jak kule bilardowe odbijają siebie od siebie, czasami są pochłaniane, a czasem wypromieniowane. Są takie zachowania światła, które nijak nie pasują do teorii falowej, doskonale są wyjaśniane teorią korpuskularną[2]. Co ciekawsze jest mnóstwo sytuacji i konkretnych warunków, w których można obserwować fotony, widzieć ich ślady, można traktować je jako namacalne kawałki materii. Dotyczy to szczególnie mechaniki kwantowej, reakcji pomiędzy cząstkami elementarnymi, zjawiskami fizyki atomowej, gdzie emisja albo pochłonięcie fotonu jest oczywistym sposobem wymiany energii. Fizycy chętnie posługują się w opisie takich reakcji grafami Feynmana, gdzie widać regularny ślad fotonu, a reakcja jądrowa przypomina opis zderzających się samochodów. Tak konkretny staje się w tym opisie foton. 

 Fig. No. 1[3]

 Gdy tak opisywany foton stanie się już intuicyjnie naturalnym i widziany jest nieomal tak jak stół, krzesło albo decha do prasowania, pojawia się coś dziwnego. Foton nie ma masy. Fizycy powiadają, jego masa spoczynkowa jest równa zero. Normalna ludzka intuicja bierze w łeb. 
Pojawiają się pytania, jaka jest ta rzekomo niewątpliwa natura światła, falowa czy korpuskularna?
I co to za irracjonalna cząsteczka jest z tego fotonu, który nie istnieje w spoczynku? Można, słysząc takie pytania, odpowiedzieć, że współczesna fizyka do opisu światła ma kwantową teorię pola, albo dokładniej elektrodynamikę kwantową, w której te kłopoty nie występują. Światło jest zjawiskiem kwantowym. Kropka.
Jaka jest więc prawdziwa natura światła?
Która z tych teorii jest prawdziwa?Te pytania ujawniają całą mizerię współczesnej edukacji, pokazują w pełni, na czym polega współczesne „kłamstwo edukacyjne”. Polecam lekturę eseju Dorothy Sayers „Utracone narzędzia uczenia” (The Lost Tools of Learning).
Jaka jest więc prawdziwa natura światła?
- Tego nie wiemy!Tylko tę odpowiedź uważam za sensowną. Cala ludzka wiedza, cały dorobek cywilizacji dojrzewa przez tysiąclecia, nieustannieewoluuje, ale wciąż jest  to tylko i jedynie opis rzeczywistości. Nie rzeczywistość, a opis. Rozwijamy ten opis nieustannie, stawiamy nowe hipotezy, zjawiają się nowe paradygmaty. Ale wciąż jest to tylko opis. A rzeczywistość jest, jaka jest.
Nawiązuję tu do słynnej opinii Sokratesa – „wiem, że nic nie wiem”. Ta wypowiedź jest uznanym symbolem mądrości, świadectwem szacunku i pokory wobec umysłowego dorobku pokoleń.Która z tych teorii jest prawdziwa?
Każda z tych teorii jest po prostu innym opisem tego samego zjawiska, każdy z tych opisów jest dobrze potwierdzony  doświadczeniem. Tyle można powiedzieć. Jest to typowy przykład jałowego pytania, świadczącego o pomieszaniu pojęć, dowodzącym nieumiejętnego posługiwania się narzędziami pracy umysłowej.
Tu jest sedno sprawyJaka jest definicja teorii – popatrzmy:
Teoria to system pojęć, definicji, aksjomatów i twierdzeń ustalających relacje między tymi pojęciami i aksjomatami, tworzący spójny system pojęciowy opisujący jakąś wybraną fizyczną lub abstrakcyjną dziedzinę”. Tyle.Teoria jest jednym z wielu narzędzi pracy umysłowej, tak jak młotek, świder lub siekiera są narzędziami pracy ręcznej. Każde narzędzie ma swoje konkretne cechy użytkowe, przeznaczenie i „instrukcję obsługi”. Praca umysłowa także musi posługiwać się różnymi, często bardzo złożonymi narzędziami, które tym różnią się od młota, cepa i pały, że są najczęściej abstrakcyjnymi pojęciami, procedurami albo systemami, które ludzki umysł może i powinien opanować równie doskonale jak ręka i oko może opanować kij golfowy albo wytrych. Mistrzostwo zawsze wymaga głębokiego zrozumienia ich działania i nabycia wielkiego doświadczenia w umiejętnym posługiwaniu się nimi. 
Lubię to! Skomentuj50 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale