Sławomir Julke to postać znana w trójmiejskim środowisku politycznym, bynajmniej nie tylko z powodu pełnienia funkcji rzecznika prasowego prezydenta Karnowskiego w trakcie ostatnich wyborów. Sławomir Julke wówczas w następujący sposób komentował zarzuty opozycji, dotyczące panoszącej się w mieście korupcji:
Zarzuty PiS są pomówieniami także wobec PO rządzącej miastem - uważa rzecznik kampanii Karnowskiego, Sławomir Julke.
Dziś Julke to również szef Stowarzyszenia Młodzi Konserwatyści, oraz przedsiębiorca - właściciel sieci kawiarni Nescafe na gdańskiej starówce i przy sopockim Monciaku.
To właśnie przy sopockim Monciaku mieści się nieruchomość o wdzięcznej nazwie Dom Handlowy Laura, lepiej znany w Trójmieście jako Dom Handlowy Bryza, na parterze tego budynku mieści się jedna z kawiarenek Sławomira Julke.
Kilka tygodni temu trójmiejska Gazeta Wyborcza poinformowała w niezrozumiałym newsie o objęciu przez nowego inwestora opisanej wyżej nieruchomości. Moje zdziwienia wzbudził wtedy fakt, że prywatną bądź co bądź inwestycję potwierdza autorytetem swojego urzędu wiceprezydent Sopotu - Paweł Orłowski:
Od dwóch miesięcy dawna Bryza - największy sklep w kurorcie, położony przy ul. Monte Cassino 61 - ma nowego właściciela, Przedsiębiorstwo Handlowe Laura. - Teraz od nowego właściciela obiektu zależy, jaki charakter i jaką funkcję przybierze dom handlowy Laura - mówi Paweł Orłowski, wiceprezydent Sopotu. - Mam nadzieję, że budynek stanie się reprezentacyjny, a prowadzona w nim działalność w ciekawy sposób dopełni Nowe Centrum Sopotu. Będziemy monitorować zgodność inwestycji z planem zagospodarowania przestrzennego i oceniać architekturę.
Zdziwienie jednak ustąpiło, gdyż w tymże samym artykule znalazła się informacja o nazwisku nowego prezesa spółki zarządzającej Laurą/Bryzą. Prezesem jest do dzisiaj właśnie Sławomir Julke. Całość tekstu tutaj.
Rzecz jednak w tym, że doskonale poinformowana sopocka ulica twierdzi iż prawdziwym macherem nowej inwestycji o roboczej nazwie Laura/Bryza nie jest Sławomir Julke - prezes firmy wynajmującej budynek, a osobiście prezydent miasta.
To z kolei wyjaśniałoby zaangażowanie służb prasowych Urzędu Miasta w propagandowe osłanianie przerkętu (standardowa procedura w Sopocie), oraz powoduje serię ciekawych pytań, na które odpowiedzi mam nadzieję znaleźć w artykule, po który niebawem wybieram się do kiosku.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)