33 obserwujących
222 notki
150k odsłon
  640   0

Trochę aktualności & artykuł "Zagiąć psora"

Ten wpis będzie długi. I nie będzie świąteczny. Coś tam o świętach miałam skrobnąć, ale brat zaskoczył mnie reinstalką systemu. Teraz już ten wyjątkowy czas właściwie minął - trzy dni to tak mało! Dlatego ja, niestety, wrócę do tematów szkolnych.

Chodzi po prostu o pewien tekst, który napisałam na początku tego roku szkolnego. Ten artykuł jest moim skromnym zdaniem nie tylko trafny, ale też udany. Oceniam go jako dobry tekst. Nie przeszedł cenzury: moja polonistka przeczytawszy go, wykrzyknęła: "Coś ty powypisywała! A ten tytuł!". Była wyraźnie zgorszona - ja się tym nie przejęłam ;). Teraz tekst ten tutaj zamieszcam i czekam na waszą ocenę.


Zagiąć psora

Rok szkolny 2007/2008 trwa już cały miesiąc. I tydzień. Możemy pocieszać się myślą, że zostało nam już tylko 9 miesięcy chodzenia do szkoły. Bez tygodnia! Odliczając święta kościelne i narodowe, dni wolne z przeróżnych  innych powodów, weekendy, choroby, ferie, majówkę, to pozostaje tego niewiele. Trzeba trenować pozytywne myślenie i na każdą sprawę, nawet tak okropną jak obowiązek edukacji do osiemnastego roku życia, patrzeć od jaśniejszej strony. Ale bez względu na to, co o tym myślimy, musimy chodzić do szkoły, a przynajmniej sporadycznie w niej bywać, żeby mieć te 51% frekwencji.

Co nas w tej szkole przeraża najbardziej (oczywiście oprócz konieczności porannego wstawania)? – NAUCZYCIELE, zwani także profesorami. Tutaj macie dokładny opis nauczycielskich typów, oraz odpowiedź na pytanie: jak takiego zagiąć?…

Nauczycieli (z grubsza) podzieliłabym na 6 kategorii.

  1. Wszechwiedzący.
  2. Czepialscy.
  3. Przewrażliwieni.
  4. „Fajni na siłę”.
  5. Belferscy.
  6. Na poziomie.

Nauczyciele wszechwiedzący

Charakterystyka:

Ich naczelna dewiza brzmi: „Po pierwsze: pani ma zawsze rację. Po drugie: jeśli pani nie ma racji, patrz punkt pierwszy.” Zawsze wiedzą najlepiej, wiedzą wszystko i lepiej nie wiedzieć nic lepiej niż oni, bo ponosi się przykre konsekwencje. Będą cię przekonywać do swojego zdania na zasadzie: „nie mam racji, ale mam argumenty”. Nie odpuszczą, dopóki nie udasz, że myślisz to, co oni. Kategoria trudna we współpracy.

Szkoła przetrwania:

Najlepszy sposób na psora wszechwiedzącego to siedzieć grzecznie w ławce oraz kiwać potakująco głową z miną pełną zrozumienia i akceptacji. Lepiej się nie wychylać z nadprogramową wiedzą. Na pytanie trzeba odpowiadać elegancką formułką zaczerpniętą z podręcznika, a jeszcze lepiej z zeszytu. Odpowiedzi indywidualne nie są tolerowane („z głowy, czyli z niczego” – niedopuszczalne!). Jeśli w tonie głosu psora wyczujesz odrobinę niezrozumienia i braku akceptacji swej wypowiedzi, natychmiast zmień swój tok myślenia na jego. W przeciwnym razie spodziewaj się ogłuszającej i mrożącej krew w żyłach oceny.

Nauczyciele czepialscy

Charakterystyka:

Zawsze i wszędzie znajdą coś, do czego się można przyczepić. Pedantyczni. Wytykają przy całej klasie literówki w wypracowaniu, stawiają do kąta za nieprzyzwoite zachowanie i zbyt pewną siebie minę. Nie tolerują indywidualnej postawy ucznia: wszystko musi być idealnie uporządkowane i posegregowane. Każdy z nich tworzy katalog uczniów, wyznaczając konkretnym osobom ramki „od…do…”. Jeśli cię zaklasyfikowali, przepadłeś, nie dostaniesz nigdy więcej niż 3 z odpowiedzi. Nauczycielka czepialska sprawia bardzo miłe wrażenie, uśmiecha się i sypie pochwałami, dopóki nie znajdzie czegoś, do czego może się przyczepić. Potem będzie cię coraz bardziej pogrążać w oczach całej klasy. Jędza.

Szkoła przetrwania:

Jeśli chcesz mieć spokój z nauczycielem czepialskim, to musisz być idealnie uporządkowany, znać wszystkie poprawne politycznie odpowiedzi, a także jego zasady i haczyki. Najważniejsze to nie dać się złapać! Ale jeśli już ci coś wytkną, wysłuchaj uwagi ze skruchą, przyrzeknij poprawę i śmiej się w duchu. Tylko tak, by nie było nic widać na zewnątrz. Na Dzień Nauczyciela przynieś kwiatka i parę tendencyjnych zdań pokrytych grubą warstwą wazeliny. Powinieneś mieć od niego spokój na jakiś czas.

Nauczyciele przewrażliwieni

Charakterystyka:

Nie wiadomo, czego się po nich spodziewać. Z jednej strony przepraszają, że cię uczą, że muszą cię ocenić, że w ogóle stoisz przy tej tablicy, a z drugiej strony muszą odzyskać mocno nadszarpnięty autorytet i udają bardzo srogich („Jutro sprawdzian!!!”). Nauczyciel przewrażliwiony bierze sobie do serca każdą uwagę wypowiedzianą pod jego adresem (nawet tę wyszeptaną jednej koleżance przez drugą do ucha na drugim końcu korytarza). Trzeba uważać, aby go nie zranić, bo może być coraz bardziej srogim, co nie dla wszystkich dobrze się kończy.

Szkoła przetrwania:

Najważniejsze, to nie urazić uczuć nauczyciela przewrażliwionego, bo cię zapamięta na całe życie (aż do matury). Tutaj również dobrze działają kwiatki oraz bombonierki, tylko muszą być dyskretne, bo inaczej nauczyciel weźmie to trochę za bardzo do siebie i uzna za jawne przekupstwo lub coś w tym rodzaju. Trzeba uważać, bo zranione uczucia odreaguje na danym uczniu. Wersja optymalna życia z nauczycielem przewrażliwionym – dobrze się bawić gdy przeprasza i biadoli, a potem udawać, że się nie istnieje, gdy psor stara się być groźnym.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale