Piosenka dla Młodej Polki (myślę, że wciąż ci są bliskie te klimaty ;)):
Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram
Szóstki i piątki, i jedynki nieraz
Uczę się dzielnie od niedzieli do soboty
Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki motyw:
Że jeszcze tylko:
Wrzesień, październik, listopad, grudzień
Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i...
Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.
Chodzę do szkoły tydzień za tygodniem
Często jest mi dobrze, czasem niewygodnie
Niewygodnie wtedy gdy się nauczyć trzeba
Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki temat:
Że jeszcze tylko:
Listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec
Kwiecień, maj, czerwiec i...
Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.
Chodzę do szkoły miesiąc za miesiącem
Zaraz będą święta, a w święta jest dobrze
Potem już półrocze, stopnie każdy widzi
No więc czemu tata chodzi i się dziwi
Że jeszcze tylko:
Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i...
Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.
Chodzę do szkoły i chodzę z Agatą
Wiosna już przyszła, nie ma rady na to
Uczyć mi się nie chce, no ale się przymuszam
Po głowie chodzi myśl, która ciągle mnie wzrusza
Że jeszcze tylko:
Kwiecień, maj, czerwiec i...
Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.
Chodzę do szkoły, bo każdy gdzieś chodzi
Starsi do pracy, a do szkoły młodzi
Często jest mi dobrze, a czasem niewygodnie
Wciąż ta myśl, nie mogę się uwolnić od niej
Że jeszcze tylko:
Maj, czerwiec i...
Wakacje, znów będą wakacje
Na pewno mam rację wakacje będą znów.
Chodzę do szkoły, koniec roku za pasem
Stopnie na cenzurze, tata czeka z pasem
I róbta co chceta, ale najpierw pomyślta
Już koniec nauki, błąka mi się myśl ta:
Że jeszcze tylko:
No co? nic już nie zostało? To znaczy...
Wakacje, znowu są wakacje
Na pewno mam rację wakacje znowu są.
Wakacje, znowu są wakacje
Na pewno mam rację wakacje znowu są.
I koniec wakacji i śpiewamy od nowa...
Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram
Szóstki i piątki, i jedynki nieraz...
Dla AgnieszkiZet - nic lepszego nie wymyśliłam.
I
Choć nam dzisiaj wszystko wolno,
bo matura już w kieszeni,
bo się ma już to świadectwo dojrzałości,
tęskno nam za gwarem szkolnym,
i to chyba się nie zmieni,
chociaż miło było marzyć o "wolności".
ref:
Profesorze pókiś jeszcze blisko nas,
profesorze wysłuchaj póki czas.
Tą piosenką Cię żegnamy profesorze,
nasze myśli będą zawsze z Tobą szły,
tą piosenką przepraszamy pofesorze,
za kłopoty przepraszamy i za łzy.
To jest nasze proferorze pożegnanie,
a nie łatwo nam się rozstać co tu kryć...
przyrzekamy rozwiązywać twe zadanie:
jak uczciwie i mądrze żyć.
II
Dzis żegnamy szkolne mury,
naszych dobrych profesorów,
przez nas skradł się siwy włos na wasze skronie...
dziękujemy za matury,
za wykucie trudnych wzorów,
już nie dzieci, lecz dojrzałe stare konie.
ref:
Profesorze, pókisz jeszcze blisko nas...
To jest nasze profesorze pożegnanie....
Wersja kompletna, uzupełniona ze śpiewnika, sł: Włodzimierz Patuszyński, muz: Jan Janikowski.
Dla Marywww:
Na drogę życia dostałem dwa kwiatki:
Od przyjaciela i rodzonej matki.
Więc myślę sobie: mam dwa kwiatki świeże,
Teraz się dowiem, kto mnie kocha szczerze.
Dla moich kwiatków równą dam opiekę,
Czyj wpierw uwiędnie, to z tego orzekę,
Kto wpierw zapomniał o tym, co przyrzekał.
Chyba niedługo będę na to czekał.
Najpierw uwiędły kwiatki przyjaciela,
Potem uwiędły dwie gałązki ziela.
Kwiatki mej matki pozostały świeże,
Bo tylko matka kochała mnie szczerze.
Długom wędrował, toczył bój o życie,
Gasły nade mną gwiazdy na błękicie.
Kwiatki mej matki pozostały świeże,
Bo tylko matka umie kochać szczerze.
Dla Penelopy:
"A ja wolę moją mamę,
co ma włosy jak atrament,
złote oczy jak mój miś
i płakała rano dziś..."
Dla Łyżeczki:
Dzień się zaczyna o ósmej rano,
gdy do przedszkola pędzimy z mamą,
mama, jak zawsze, w rozpiętym płaszczu,
moje kalosze w kałużach klaszczą.
Refren: Jacek kocha mamę Kasię
Zuzia kocha mamę Basię
Kuba kocha mamę Anię,
każdy kocha swoją mamę!
I pytam mamę jak pralka działa,
po co królewna w wieży siedziała,
i pytam mamę o burą chmurę,
i jak się jajko zamienia w kurę
Refren: Jacek kocha mamę Kasię,
Zuzia kocha mamę Basię,
Kuba kocha mamę Anię,
każdy kocha swoją mamę!
I to tyle - dla każdej z was z pozdrowieniami!!!
Linków nie dorzucam, wszystkie mam w polecanych. Tak mi się wydaje.
P.S. Koniecznie spojrzyjcie wstecz i przeczytajcie "Historię cudu"! :)


Komentarze
Pokaż komentarze (12)