... czyli kto dybie na Prymasa?
Wedlug obowiazujacej od jakiegos czasu wersji rzeczywistosci - ktorej wiernymi wyznawcami sa zarowno dziennikarze Rzeczpospolitej, jak niezawodny w kazdej wymagajacej odwagi sytuacji Piotr Semka (polecam ostatni tekst, autor wdziera sie na wyzyny absurdu nawet jak na swoje wysrubowane standardy), brawurowy Rafal Ziemkiewicz, jak i koledzy z Dziennika, z Piotrem Gursztynem i Luiza Zalewska na czele - nic nie jest przypadkowe. Jesli np pisze sie kilkuzdaniowa notatke o przekretach finansowych pana X, to znaczy ze sie pana X chce z zajmowanego aktualnie stanowiska wyrzucic z sobie tyko znanych, godnych potepienia powodow.
Powstaje zatem pytanie - kogo Rzeczpospolita chce osadzic na stanowisku Prymasa po utraceniu Jozefa Glempa? W koncu nie angazuje sie kilerow kalibru Cenckiewicza i Gmyza, jesli sprawa nie jest odpowiedniej wagi.


Komentarze
Pokaż komentarze