miejsce ulgowe
"Biada potężnym istotom gdy wchodzą pomiędzy ostrza podrzędnych rycerzy" czyli "I Herkules dupa kiedy ludzi kupa".
8 obserwujących
168 notek
50k odsłon
  85   0

TAJNE / POUFNE (szczegóły w gazetach). "Jaka dziedzina tacy kmiecie"?

infohybryda - po miedzy
infohybryda - po miedzy


W ostatnich dniach dwa szczególne ciągi wydarzeń z zupełnie, zdawałoby się odległych dziedzin rozpalały opinię publiczną na naszej miedzy.

Zestawienie ze sobą słów „dziedzina” i „miedza” jest tu jak najbardziej na miejscu, bowiem to pierwsze po staropolsku oznaczało „las, pole, łąka lub woda, będące w czyjemś władaniu”. Stąd „dziedzic”. I „Jaka dziedzina, tacy kmiecie“ (Rej). Miedza zaś jest pomiędzy, oddziela, rozgranicza a czasem jest powodem konfliktów. Ale dajmy na razie pokój staropolszczyźnie („staropolszczyznę się mnie zachciało”). Bo ja się wprawdzie trzymam tematu ale on się mnie nie trzyma i daje w Długą ( to już slang miejski)...

Te wspomniane powyżej ciągi wydarzeń to Mistrzostwa Europy w Piłce nożnej i przecieki wiadomości zawartych w poczcie elektronicznej szefa kancelarii Rady Ministrów naszego rządu.

Wydawałoby się, że te dziedziny dzieli od siebie dość szeroka miedza niemniej jednak obydwie sekwencje powodują wśród ludności niezadowolenie, frustrację, a szeregach co większych patriotów przetrącają kręgosłup dumy narodowej.

Jeśli chodzi o przecieki to sprawa jest rozwojowa po Kancelarii Premiera przyszła w ostatnich dniach kolej na Sejm. Pan Prezydent pozostaje jak na razie niezhakowany i nie wiem czy z tego powodu jest mu przykro (że niby nieistotny), czy jest dumny (że taki cyfrowo strzeżony).

Tak się składa, że za rządów Dobrej Zmiany udało nam się skłócić z wieloma sąsiadami a nawet państwami bardziej odległymi. Wyjątki to np.Węgry, Turcja … Czy to efekt wstawania z kolan? Które jest jakoby nie w smak wiadomym kręgom czy może raczej wynik poruszania z gracją słonia na salonach dyplomatycznych? W każdym razie słabość Państwa została obnażona.

Nie wiemy nawet czy włamały mityczne „ruskie” czy to nasze rozgrywki wewnętrzne i jakby zemsta, że prominenci porozumiewają się w sprawach państwowych poczta prywatną ( przykład Hilary Clinton nie dał nic do pomyślenia…). Rzekomo część informacji ze skrzynek jest sfałszowana ale nikt nie chce ujawnić które( czy te o tym, że „że ochraniający rząd funkcjonariusze SOP nadmiernie korzystają z bufetu, gdzie jedzą śniadania i obiady oraz biorą przekąski (kabanosy, cukierki Halls, napoje energetyczne), co kosztuje kancelarię 104 tys. zł rocznie. Urzędniczki proponują znaczne ograniczenie tych kosztów i wyznaczenie dla jednego SOP-owca limitu 35 zł miesięcznie na łakocie z bufetu”).

Informacje, wiadomości, przekazy… Truizmem jest już napisać, że żyjemy w społeczeństwie informatycznym (obecnie raczej zcyfryzowanym) a informacja jest najważniejszym towarem charakteryzującym się wielkim popytem mimo sporej nadpodaży. Co ciekawe prawo popytu i podaży słabo działa w dziedzinie informacji. Chyba głównie dlatego, że nie potrafimy ocenić (czynnik rynkowy– cena powinien przy takiej podaży spadać) czy dana informacja jest wartościowa (cenna) czy nie, czy prawdziwa, czy fejkowa…

Na pewno można mówić w przenośni o inflacji informacji. Ja staram się czerpać informacje („skąd pan powziął informację?”) w oparciu o źródła płatne. Gdyż prawo podaży i popytu interpretuję w uproszczeniu, że to kosztuje więcej co jest rzadkie. Czyli swój test, bezpłatnu oceniam adekwatnie do tego prawa (?)

(Chociaż - "Paywalle w polskich mediach się nie sprawdzają" - Sł.Jastrzębowski)" W redakcji Salon24.pl docelowo ma być kilkanaście osób, wszystkie treści będą dostępne bezpłatnie."


W każdym razie w społeczeństwie odczuwa się spory popyt i wręcz głód informacji, zwłaszcza tych potwierdzających nasze intuicje i życzenia wbrew oficjalnym przekazom głównego nurtu. Największe dysonanse poznawcze związane są chyba z globalnym ociepleniem. Są i inne pola tarć, p(l)andemia, szczepionki, w ogóle domniemane lub rzeczywiste (?) spiski elit w celu wydymania prostego człowieka…

Nic więc dziwnego, że wolne społeczeństwo wzięło sprawy informacji w swoje ręce i informuje się na własną, właśnie rękę używając różnych tradycyjno-nowatorskich kanałów informacji.


image


Powyżej prezentuję tradycyjną (pismo) metodę ujawniającą kilka cennych informacji (dezinformacji?) z jednego, że tak powiem paraintelektualnego koszyka w połączeniu z nośnikiem mobilnym; to metoda rzekłbym hybrydowa.


Zaś poniżej przykład solidarności i oporu przeciw władzy, która przecież zakładam pilnuje prawa i sprawiedliwości.


image

Należy wszakże pamiętać, że cenne, przydatne, ale i krzykliwe informacje mogą być przynętą dla przemycania i głoszenia haseł propagandowych, szkodliwych, jątrzących i nierzadko kłamliwych.

image


[ infopropaganda ]


Taka jest druga strona medalu, gazet, tabloidów a nawet tablic, kamiennych i paździerzowych.


*********************************


Przejdźmy teraz do skrótowego opisu popisów biało-czerwonej futbolowej drużyny na arenie europejskiej. Drużnie kibicują wszyscy politycy i traktują to jako Wielki Zbiorowy Obowiązek. Nomenklatura historyczna i odwoływanie się do chwały oręża polskiego jest z tej okazji jak najbardziej wskazane. Jednak to niebezpieczne jak się któryś raz z rzędu daje tyły…

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale