Marek Migalski Marek Migalski
54
BLOG

Tusk PR-owcem Kaczyńskiego!

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 52

 

Nikt się nie mógł spodziewać, że za chwalenie rządów Jarosława Kaczyńskiego weźmie się sam Donald Tusk. Trzeba przyznać, że to ładnie z jego strony i należy odpowiednio zareagować na pojawiające się tu i ówdzie kalumnie jakoby obecny premier nisko oceniał rządy swego poprzednika. To po prostu kłamstwo i należy raz na zawsze przestać bezzasadnie atakować lidera PO, ze jest niewdzięcznikiem i złośliwcem nie doceniającym dorobku rządów lat 2005-2007.

Dlaczego tak uważam? Otóż Donald Tusk bezustannie powtarza – na forum wewnętrznym, ale także, co trzeba docenić jeszcze bardziej, za granicą – iż sytuacja gospodarcza naszego kraju jest najlepsza w Europie, a jej stan jest bardziej niż zadawalający, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę kłopoty naszych sąsiadów. Pamiętam jak dziś, że kiedy w czasach rządów PiS bezrobocie i inflacja malały, wzrost gospodarczy przekraczał 6% a inwestorzy zagraniczni walili do nas drzwiami i oknami, to wszelacy ekonomiczni znawcy i mądrale (z niezastąpionym Ryszardem Petru na czele) perorowali, że to zasługa poprzedników, że w ekonomii wszystko obywa się z pewnym opóźnieniem, że dobra sytuacja kraju wcale nie jest zasługą Kaczyńskiego i jego kolegów. Jako człek z natury naiwny i wierzący autorytetom - wziąłem to sobie do serca. I dziś, gdy oglądam kolejne konferencje Donalda Tuska, Michała Boniego czy Vincenta Rostowskiego, to sobie myślę – to porządni ludzie! Każda ich konferencja zaczyna się i kończy pochwałą stanu polskiej gospodarki i peanami na cześć kondycji naszych finansów publicznych. Znaczy się – oni w ten sposób dziękują Jarosławowi Kaczyńskiego dzień w dzień. A to się chwali! A że zapominają dodać – przy tym gloryfikowaniu  obecnego stanu polskiej ekonomii – że wszystko to zawdzięczamy właśnie rządom PiS? No cóż – jeśli wszyscy zostali przekonani przed dwoma laty, że prosperita w latach 2005-2007 była wynikiem działań poprzednich ekip rządowych, to przecież nie ma dziś sensu wciąż powtarzać, że i obecny stan naszej gospodarki jest dlatego taki dobry, że dokonali tego poprzednicy. A że kolega Petru gdzieś zniknął i tego nie przypomina? Zapewne pisze już jakąś książkę o błędach Leszka Balcerowicza, obniżaniu podatków i składki rentowej za rządów PiS oraz o najlepszej w tamtym czasie absorpcji środków unijnych. Zapewne… 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (52)

Inne tematy w dziale Polityka