Marek Migalski Marek Migalski
130
BLOG

Czy Migalski moze spinac i oddychac?

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 70

 

Dzisiejsza “Rzepa” poswieca mi troche miejsca – nie jako politykowi, ale jako naukowcowi. Przed paroma tygodniami ukazala sie pod moja redakcja praca zbiorowa pod tytulem “Platforma Obywatelska”. Jest to ksiazka poswiecona analizie programu tej partii, jej struktury, relacji z partnerami spolecznymi, jej miejsca w systemie partyjnym. Sa tam takze artykuly dotyczace zalozen ideowych PO, aktywnosci na poziomie lokalnym i regionalnym etc. Mojego autorstwa jest rozdzial opisujacy polityke zagraniczna w programie i aktywnosci Platformy. Jestem redaktorem tej pozycji i wielu wybitnych naukowcow zgodzilo sie na wspolprace ze mna (na przyklad prof. Andrzej Anotoszewski i prof. Katarzyna Sobolewska-Myslik). Jest takze kilka osob, ktore oprocz swoich wybitnych osiagniec naukowych, znane sa takze z dzialnosci publicystycznej – np dr Rafal Matyja czy dr Jaroslaw Flis. Kazdy, kto choc troche zna sie na politologii, zorientuje sie szybko, ze jest to zespol ludzi gwarantujacy wysoki poziom publikacji. Jednak jest pewien problem – tym problemem jestem ja. Cytowany przez “Rzepe” prof. Kaziemierz Kik stwierdza: “Nie czytałem tej książki, ale już po nazwisku Marka Migalskiego można się spodziewać, że jest to instrument walki politycznej”. Chcialbym zatem uspokoic profesora i jemu podobnych, ze wraz z Matyja, Flisem, Antoszewskim i innymi nie zamierzalem podejmowac walki politycznej. Co wiecej, jesli kiedys profesor Kik napisze jakas ksiazke, to nie uznam tego za prowadzenie przez niego dzialalnosci politycznej. Roznica miedzy mna, a profesorem Kikiem jest taka, ze on byl czlonkiem 3 partii (PZPR, SdRP i SLD), a ja nie bylem i nie jestem czlonkiem zadnej partii. Jestem – to prawda – eurodeputwanym z ramienia PiS. I to tez mnie rozni od profesora Kika – bo on startowal do Palramentu Europejskiego z listy Porozumienia na Przyszlosci. Rozni nas to, ze ja otrzymalem 8 wynik w kraju (ponad 112 tys. Glosow), a pan profesor...nie dostal sie do PE. Ale profesor Kik znajduje w sobie dosc odwagi by kwestionowac moje kompetencje do bycia redaktorem tego typu prac. Na sugestie dziennikarza, ze udzial w tym przedsiewzieciu wzieli szanowani naukowacy, pan profesor przynaje: “To wybitni naukowcy, ale problemem jest postać pana Migalskiego, który spina prace tego zespołu”. Wiec nie powinienem spinac. A moze nie powinienem takze pisac, bo przeciez pisac moge jeszcze bardziej politycznie, niz tylko spinac. Kto wiec moze w Polsce spinac i pisac? Zapewne tacy bezstronni naukowcy, jak profesor Kik. Drze na sama mysl o czekajacej mnie przygodzie intelektualnej. Zycze wiec obiektywnemu i niezaleznemu profesorowi milego spinania i pisania. I zeby nikt nie kwestionowal jego prawa do tego typu dzialanosci. Panie Profesorze – niech Pan spina, pisze, startuje z w kolejnych wyborach z ramienia kolejnych partii i niech Pan wciaz ma tyle cywilnej odwagi, ktora towarzyszy Panu w calej Pana drodze zyciowej, by odmawiac mi tego wszystkiego! Na zdrowie, Panie Profesorze!



 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (70)

Inne tematy w dziale Polityka