Marek Migalski Marek Migalski
258
BLOG

Słodki donosik Moniki Olejnik

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 82
Na początek dłuższy, Państwo wybaczą, cytat z Moniki Olejnik z "GW": „PiS coraz bardziej się kurczy, chociaż elektorat tej partii ma nadal zaufanie do Jarosława Kaczyńskiego. A ten pozwala swoim posłom na wszystko. Ostatni nabytek PiS Marek Migalski, eurodeputowany, nabijał się z Tadeusza Mazowieckiego i Jerzego Buzka, których Jacek Protasiewicz nazwał "legendami podziemia". - Myślałem, że umrę tam ze śmiechu. Do miana legend podziemia to im trochę brakuje - kpił Migalski. I nikt z posłów PiS nie zwrócił mu uwagi. Widać takie są standardy tej partii.” Rzeczywiście, umierałem ze śmiechu w tamtym czasie i opisałem to na swoim blogu. I do dziś podtrzymuję, że Jerzy Buzek i Tadeusz Mazowiecki nie byli legendami podziemia. Spotkałem zresztą potem Jacka Protasiewicza i twierdził on, że powiedział, iż użył sformułowania „legendy opozycji”. Przyjmuję to sprostowanie, bo nie mam powodu, by nie wierzyć panu Protasiewiczowi, ale nawet przy tym zastrzeżeniu podtrzymuję swoją opinię, że obaj panowie to dzielni i zacni ludzie, ale LEGENDAMI podziemia lub opozycji nie byli. Ale najbardziej ujął mnie w tej historii brak zdolności do czytania ze zrozumieniem Moniki Olejnik. Bo jeśli ja się z kogoś nabijałem, to raczej z posła Protasiewicza, a nie z obu panów premierów. Jeśli ktoś twierdzi, że umierał ze śmiechu, jak Kowalski mówił, że Napoleon był Słowakiem, to oznacza, iż nabijał się z Napoleona, Słowaków czy z Kowalskiego? Według Pani Redaktor najwyraźniej z Napoleona i Słowaków. Być może na studiach zootechnicznych, które kończyła Pani Olejnik nie uczyli logiki formalnej, ale do uznania Jej słów za nielogiczne wystarczy zwykły zdrowy rozsądek. I na koniec – zdumiewa ten ton łagodnego donosiku na mnie. Adresatem słów Pani Redaktor jest bowiem Jarosław Kaczyński. To on „pozwala swoim posłom na wszystko”. I to oburza ją najbardziej. Monika Olejnik smutno konstatuje, że nikt nie zwrócił mi uwagi i takie to widać u nas standardy. Rozumiem, że w ulubionej przez Panią Redaktor partii za takie rzeczy karano by przykładnie – łamaniem kołem, przypiekaniem rozgrzanym żelazem, polewaniem wrzątkiem. Przepraszam, że u nas jakoś tak inaczej…. Ale donosik smakowity. Choć ktoś powinien Pani Monice Olejnik już dawno powiedzieć, że donoszenie jest „be”.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Polityka