Marek Migalski Marek Migalski
2072
BLOG

Milczenie, a więc....

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 37

 

Upłynęło już prawie dziesięć dni od czasu, gdy Roman Kuźniar, doradca Prezydenta RP, powiedział, że w świetle prawa międzynarodowego zbrodnia katyńska nie jest ludobójstwem. Bronisław Komorowski nie znalazł wolnej chwili, by jasno powiedzieć, że on uważa inaczej i że stoi na stanowisku wypracowanym przez Sejm oraz przez polskie organy prokuratorskie. Wzywany był do tego przez publicystów, naukowców, polityków. Jedyną reakcją pałacu było oświadczenie Tomasza Nałęcza. Dlaczego jest ono niesatysfakcjonujące, pisałem wczoraj.
Pojawia się zatem pytanie - dlaczego głowa państwa polskiego nie znalazła chwili czasu na osobiste potwierdzenie, że uważa mord w Katyniu za akt ludobójstwa? Co wstrzymuje Bronisława Komorowskiego przed tym oczywistym, wydawałoby się, aktem? Jakie są przyczyny jego milczenia? Czy naprawdę nie rozumie jak dewastujące dla polskiej racji stanu jest ten stan rzeczy? Czy nie wie, jak oceniane jest to w Moskwie, ale i w innych stolicach?
O obecnym Prezydencie pojawiało się wiele plotek na temat jego uwikłań i zaszłości. Większość z nich, mam nadzieję, jest insynuacjami i pomówieniami. Ale przecież milczenie B. Komorowskiego zdaje się potwierdzać najgorsze z nich i chociażby z tego powodu warto byłoby, żeby Prezydent zabrał głos, a nie krył się za swoimi doradcami. Jeśli Bronisław Komorowski nie chce wziąć pod uwagę interesu państwa polskiego, niech przynajmniej weźmie pod uwagę własny interes i swoje dobre imię.  Panie Prezydencie, proszę o zajęcie stanowiska w kwestii ludobójczego charakteru mordu w Katyniu i proszę zdymisjonować prof. Kuźniara. To będzie dobre dla kraju, ale także będzie dobre dla Pana.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (37)

Inne tematy w dziale Polityka