Marek Migalski Marek Migalski
2519
BLOG

Albo PJN w Sejmie, albo SLD w rządzie

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 68

 

Wszystkim prawicowym wyborcom PiS i PO dedykuję taką oto myśl: jeśli PJN - owi nie wyjdzie, czerwoni na pewno będą u władzy. Jeśli w przyszłym Sejmie zabrakłoby naszego licznego klubu, to jedynym ugrupowaniem, które może spiąć większościową koalicję będzie SLD. Koalicja PO z SLD jest już prawie pewna i o ile zrobienie jej przed czterema laty budziłoby pewne kontrowersje, o tyle dzisiaj uznane będzie za oczywiste i naturalne.
 O wiele bardziej egzotyczna byłaby koalicja PiS i SLD, ale i taki układ da się dopiąć, jeśli tylko taka będzie wola obu stron. Da się wytłumaczyć, zwłaszcza wyborcom PiS, że taka jest konieczność, że trzeba ratować kraj przed "zdrajcami" i "zaprzańcami", że nie możemy pozwolić na oddanie Polski Ruskim i wszelakiej agenturze spod znaku "Komoruskiego" i "Kon-Donka" (jak obraźliwie określa się w najtwardszym elektoracie PiS urzędującego prezydenta i premiera).
Jaki z tego morał? Taki oto, że jeśli PJN nie wszedłby do nowego parlamentu, to już dzisiaj możemy twierdzić ze 100-procentową pewnością, że nowy rząd będzie współkształtowany przez lewicę. Po 6 latach w opozycji lidzie Millera, Czarzastego, Jakubowskiej, Kwiatkowskiego wracaliby do rządu, przy udziale polityków PO lub PiS. Ale także przy udziale wyborców PO i PiS. Warto więc, żeby naprawdę prawicowi wyborcy obu tych partii zastanowili się, na kogo warto zagłosować w dniu najbliższej elekcji parlamentarnej. Zagłosować tak, żeby nie musieć oglądać na funkcjach ministerialnych Grzegorza Napieralskiego, Joanny Senyszyn czy Tadeusza Iwińskiego.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Polityka