Kiedy w 1755 roku Lizbona zostala prawie calkowicie zniszczona przez trzesienie ziemi a nastepnie tsunami, w miescie zapanowal chaos i anarchia. Owczesny krol Portlugalii zwolal swoich najblizszych wspolpracownikow i zapytac, co robic? Jeden z nich, minister Sebastiao de Carvalho powiedzial wowczas krotkie trzy zdania, ktore przeszly do historii - "Pogrzebac umarlych. Nakarmic zywych. Odbudowac miasto".
Kiedy wczoraj przeczytalem te slowa, przeszyly mnie ona na wylot. Moze to zbyt pretensjonalne, ale chcialbym by ich prostota, twardosc i piekno zawsze towarzyszyly mi, jako politykowi, i byly mottem mojej publicznej dzialalnosci.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)