Zadałem sobie trud i sprawdziłem kilka wypowiedzi polskich ministrów i samego premiera odnośnie uznania podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą jako jednego z zadań polskiej prezydencji w UE. Jak wiadomo, o czym zresztą pisałem wczoraj, ten ambitny cel został poniechany przez rząd Donalda Tuska. Zrezygnowano z czegoś dobrego dla Polski, dla Ukrainy i dla Europy. Dlaczego? Bo to trudne? Pewnie, że niełatwe, ale po to jest się w polityce, by realizować rzeczy trudne, a nie grać w bułę. A może dlatego, że można by było w grudniu tego roku rozliczyć premiera i jego ludzi z efektywności ich pracy i jasny i łatwo mierzalny priorytet mógłby spowodować, ze wszyscy zobaczyliby miałkość tej ekipy w zakresie polityki zagranicznej? Zdecydowano więc, mimo wcześniejszych zapowiedzi, z uznania podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą jako priorytetu polskiej prezydencji.
A może był jeszcze inny powód? Może powodem tym był fakt, że zaproponował to PJN? Bo przecież w wojnie domowej, której przewodzą Donald Tusk i Jarosław Kaczyński nie ma miejsca na tego typu gesty, na porozumienie ponad podziałami, na uznanie czegoś takiego, jak polska racja stanu. Opozycja jest od tego, by ją anihilować, a rząd by wyzywać go od zdrajców. I sam już nie wiem, czy premier zrezygnował z wpisania jako priorytetu polskiej prezydencji podpisania owej umowy stowarzyszeniowej z lenistwa, strachu, zacietrzewienia czy może po prostu tak jakoś wyszło….. Traci na tym Polska, ale kogo to obchodzi?
DOWGIELEWICZ, http://www.wnp.pl/informacje/dowgielewicz-polska-administracja-dobrze-przygotowana-do-prezydencji,135723_1_0_0.html 23.03.2011, portal gospodarczy, PAP ( po konferencji nt. priorytetów polskiej prezydencji na UW), Gazeta Prawna
„Ważnym punktem polskiego przewodnictwa będzie także rozwój polsko-szwedzkiego projektu Partnerstwa Wschodniego (PW), w którym uczestniczą: Ukraina, Mołdawia, Gruzja, Azerbejdżan, Armenia oraz Białoruś. Jak mówił, być może uda się podpisać układ stowarzyszeniowy z Ukrainą”.
SIKORSKI
20.05.2011- na spotkaniu szefów Trójkąta Weimarskiego
Szef polskiej dyplomacji zaprezentował w piątek swoim rozmówcom priorytety polskiej prezydencji. "Przedyskutowaliśmy szczegółowo, co musi się stać, aby Ukraina miała szansę na zakończenie negocjacji o umowie stowarzyszeniowej w tym roku, za naszej prezydencji. A także, co musi się stać, by mogło dojść do podpisania za naszej prezydencji traktatu akcesyjnego Chorwacji" - powiedział Sikorski, zaznaczając, że to "bardzo ważna sprawa" dla wszystkich trzech ministrów.
12.04.2011
Sikorski: liczymy, że za polskiej prezydencji zakończą się negocjacje ws. stowarzyszenia UE-Ukraina
Polska liczy, że do końca roku, czyli za polskiej prezydencji, uda się zakończyć negocjacje w sprawie umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina - powiedział we wtorek szef MSZ Radosław Sikorski. Toczące się od 2008 r. negocjacje opóźniają się m.in. z powodu różnic handlowych.
Z inicjatywy Polski w Luksemburgu odbyło się we wtorek spotkanie tzw. grupy państw przyjaciół Ukrainy,z udziałem przedstawiciela tego kraju.
"Dokonaliśmy przeglądu dotychczasowych negocjacji ws. umowy stowarzyszeniowej oraz umowy o pogłębionej strefie wolnego handlu i z satysfakcją stwierdzam, że nastąpiło przyspieszenie w ostatnich tygodniach. Wygląda na to, że jest jeszcze szansa na parafowanie umowy stowarzyszeniowej do końca roku, za polskiej prezydencji" - powiedział Radosław Sikorski dziennikarzom na marginesie posiedzenia unijnych ministrów spraw zagranicznych.
Parafowanie umowy nie oznacza jeszcze podpisania umowy, ale zakończenie negocjacji.
Negocjacje ws. umowy stowarzyszonej UE rozpoczęła z Kijowem we wrześniu 2008
Jak dodał Sikorski, Polska zachęca zarówno stronę ukraińską jak i Komisję Europejską do "przyspieszenia" negocjacji i "do prominentnego umieszczenia w przeglądzie polityki sąsiedztwa spraw związanych z Partnerstwem Wschodnim" - programem zaadresowanym do sześciu wschodnich sąsiadów UE, w tym Ukrainy. "Zależy nam na ogłoszeniu ambitnego planu działań na szczycie Partnerstwa Wschodniego we wrześniu (w Polsce)" - powiedział.
Negocjacje ws. umowy stowarzyszonej UE rozpoczęła z Kijowem we wrześniu 2008, za francuskiej prezydencji, kiedy prezydentem Ukrainy był Wiktor Juszczenko. Początkowo obie strony liczyły, że porozumienie uda się osiągnąć jeszcze w 2010 roku. Kolejne rundy negocjacyjne przeciągały się jednak ze względu duże różnice interesów gospodarczych, zwłaszcza w obszarze handlu; Ukraina uważała, że proponowane przez UE kwoty eksportowe, zwłaszcza produktów rolnych, są za niskie, kwestionowała też obowiązek wprowadzenia wysokich unijnych norm, m.in. w dziedzinie ochrony środowiska.
Z drugiej strony dyplomaci ukraińscy wskazywali na brak w umowie stowarzyszeniowej obietnicy członkostwa dla Ukrainy w UE, w przeciwieństwie do umów stowarzyszeniowych, jakie negocjowały z Brukselą nowe kraje członkowskie z Europy Wschodniej.
TUSK( po spotkaniu z premierem Szwecji)
31.05.2011, PAP
Mówiąc o trzecim priorytecie: Europa korzystająca na otwartości - Tusk ocenił, że istnieje realna szansa, iż podczas polskiego przewodnictwa w Radzie UE przyspieszonych zostanie lub nawet sfinalizowanych kilka procesów związanych z realizacją aspiracji unijnych Ukrainy czy państw bałkańskich.
30.05.2011- spotkanie z premierem Szwecji
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/518757,premier_szwecji_rozpoczal_wizyte_w_polsce.html
Rozmowy obu premierów dotyczyły również perspektywy zbliżenia UE z Ukrainą. "Zarówno Szwecja, jak i Polska są przekonane, że warto ciężko pracować, aby kwestia podpisania umowy stowarzyszeniowej i (umowy) o pogłębionym handlu z Ukrainą stała się realna być może jeszcze w tym roku" - zadeklarował Tusk.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)