Marek Migalski Marek Migalski
3037
BLOG

Trzeci akt - spadajacy mlotek

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 41

Wiadomo - strzelba zawieszona na scianie w pierwszym akcie, musi wystrzelic w trzecim. To podstawa dobrego dramatu. Przynajmniej tego troche bardziej tradycyjnego.

No to mamy obecnie do czynienia z wlasciwie odegranym teatrem. Komisja Kalisza, powolana zaraz po zwycieskich dla PO wyborach, obradowala sobie leniwie przez prawie cztery lata. Nie spieszac sie, dostarczajac od czasu do czasu troche uciechy gawiedzi, przesluchujac leniwie wyselekcjonowanych politycznie swiadkow. Ale wiadomo bylo, ze skonczy swoja dzialanosc krotko przed wyborami i to na pewno oskarzeniami wobec politykow PiS. Wszyscy o tym wiedzieli. Wszyscy wiedzieli, ze komisja sejmowa bedzie wykorzystywana przez cala kadencje przez PO i SLD i ze ostatecznie wybuchnie swoim raportem na pare miesiecy przed wyborami.

Z komisja hazardowa spieszono sie i jej przewodniczacy, postac smieszna i straszna zarazem, uwinal sie z nia w kilka miesiecy. Raport koncowy byl przyjazny dla Mira, Zbycha i innych Rychow. Co innego komisja ds. smierci sp. Barbary Blidy - ta miala byc mlotkiem na opozycje i byla. Rysiek Kalisz nie zawiodl, jego pomagierzy z PO tez. Zuch chlopaki.

Tak oto zbudowane zostaly podstawy do przyszlej koalicji - jest mord zalozycielski, sa zli mordercy z PiS, jest moralny powod do zawarcia tej wstydliwej nieco kolalicji. Mlotek spadl ze sciany - taki Czechow, jaka Rosja.

Warto jedynie zastanowic sie nad tym, kto politycznie przez lata wykorzystywal smierc pani Blidy. I jak sie z tym czuja wszyscy ci, dla ktorych byla bliska osoba. i jak nazwac proceder wykorzystywania jej tragicznej smierci. Ja tego nie wypowiem. W porownaniu z tymi, ktorzy to robia, za slaby jestem i za cienki. Boje sie zwyczajnie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (41)

Inne tematy w dziale Polityka