283 obserwujących
1149 notek
2023k odsłony
  1954   0

Czy idea JOW-ów została ośmieszona przez ostatnie wybory?

 

Wyniki wyborów do Senatu powinny dać do myślenia wszystkim tym, którzy uważają, że JOW-y rozwiążą problem dominacji partii politycznych nad wolą obywateli. Wszyscy, którzy myśleli, że jednomandatowe okręgi wyborcze pozwolą wybierać lokalnych liderów i przeciwstawić się dyktatowi aparatów partyjnych, muszą czuć się rozczarowani faktem, że na 100 senatorów, 63 jest z PO, 31 z PO, 2 z PSL i tylko czterech jest tzw. "niezależnych".
Co zresztą ciekawe - trzech, z owych "niezależnych", to politycy, którzy swoje mandaty otrzymali tylko dzięki temu, że działali w swoistej symbiozie z Platformą, która nie wystawiła w ich okręgach swoich kandydatów (dotyczy to Marka Borowskiego, Włodzimierza Cimoszewicza i Kazimierza Kutza). Jedynym naprawdę niezależnym kandydatem okazał się człowiek startujący z Komitetu Wyborczego Rafała Dutkiewicza - Jarosław Obremski.
Oczywiście, gdyby okręgi były jeszcze mniejsze, czyli nie byłoby ich 100, ale 460, to szanse na zdobycie mandatów przez ludzi nie związanych z żadną partią wzrosłyby nieznacznie, ale i tak kandydaci tacy nie zdominowaliby Sejmu. Warto pamiętać o tej lekcji z 9 października w przyszłej dyskusji nad kształtem polskiej ordynacji i prawa wyborczego. Zwłaszcza warto, żeby pamiętali o niej zwolennicy JOW-ów.
 
Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale