Być może to wynik tego, że po przegranych przez PJN wyborach zająłem się swoimi osobistymi sprawami i sprawami w Parlamencie Europejskim. A może to wynik jakiegoś mojego stanu psychicznego. A może jeszcze jest jakiś inny powód - ale tak cholernie nudna wydaje mi się polska polityka ostatnich tygodni, że nie jestem w stanie się przekonać do jej bacznego śledzenia. Tak mnie odpycha od oglądania tvn24, tak bardzo nie chce mi się czytać codziennej prasy, tak trudno mi się zebrać do lektury internetowych portali....
Nie wiem, czy Państwo macie to samo - może jednak to tylko taki dziwny polityczny solipsyzm i jego psychiczne konsekwencje. A może jednak naprawdę to wszystko jest nudne, bo przewidywalne. Te kłótnie wokół tego, kto jest winny zamieszkom 11 listopada. Te debaty nad Biedroniem. Ta dysputa o Nowickiej. Te dylematy Tuska nad losem Schetyny i Kaczyńskiego nad losem ziobrystów. Jezu - nie widzicie, jakie to piekielnie nudne?!
A może nie? Może to jednak fascynujące? Może to po prostu u mnie reakcja po przegranych wyborach? Ale jeśli nie - jeśli jednak coś w tym jest i wy także czujecie się znudzeni tym, co serwują nam politycy i media? Może ten teatr przejada się także i innym? To co wtedy? Nic.
Bo ten cyrk może obywać się bez widzów, a już zwłaszcza bez widzów zagryzających palce z zachwytu. Ci aktorzy mogą grać przy pustych trybunach - nawet im się to bardziej może opłacać, bo nikt ich nie będzie oceniał i patrzył czy uczciwie wykonują swoje obowiązki - czy lwy są prawdziwe, czy akrobata nie jest czasem przywiązany do batuty, czy połykacz ognia nie udaje, że wkłada sobie płonącą pochodnię do ust. Im mniej widzów i im bardziej są oni znudzeni, tym bardziej cyrkowcy mogą prezentować szmirę i tandetę.
Może więc jednak moim obowiązkiem jest zmusić się do tego, żeby znowu bacznie obserwować całe to przedstawienie - zwłaszcza zwracać uwagę, czy nie oszukuje się na kasie, czy reżyser nie kradnie na boku, a właściciel nie chce całego tego przedsięwzięcia sprzedać szefowi "Cyrku Balszoj". Musze się przełamać. Ale jeszcze nie dziś. Może jutro.....


Komentarze
Pokaż komentarze (44)