280 obserwujących
1149 notek
2009k odsłon
1831 odsłon

O Annie Laszuk

Wykop Skomentuj20

 

Z ogromnym smutkiem przyjąłem informację, że zmarła Anna Laszuk. Darzyłem ją wielka sympatią i jeszcze większym szacunkiem. Skąd się one brały?
 
Sympatia wzięła się z tego, że była osobą bardzo ciepłą i dobrą. To właśnie Ona przeprowadzała ze mną jedne z moich najpierwszych wywiadów radiowych i często dzwoniła do mnie z prośbą o komentarz, jeszcze w czasach, gdy byłem komentatorem politycznym. To musiało zacząć się około 2005 roku. Jej zawsze piękny głos brzmiał mi w słuchawce, kiedy dopytywała się o moje opinie i uwagi. Na jakichś urodzinach Radia TokFM spędziłem z Nią chyba z pół imprezy - wtedy zresztą po raz pierwszy Ją zobaczyłem. To Ona mi się przedstawiła, a ja natychmiast poznałem Ją po głosie. Wspominam tamte kilka godzin w wdzięcznością, że dane mi było spędzić je właśnie z Nią.
 
A dlaczego Ją szanowałem? Bo była jedną z tych dziennikarek, które pytały po to, żeby się dowiedzieć, żeby zrozumieć, żeby poznać opinię interlokutora, a nie utwierdzić się w swoim słusznym mniemaniu czy pognębić kogoś, kto ma czelność myśleć inaczej. Pamiętam, że Ona zawsze była naprawdę ciekawa tego, co powiem - nawet wówczas, gdy się z tym nie zgadzała (a może nawet szczególnie wtedy). Miała swoje poglądy i swój światopogląd, ale ktoś myślący inaczej nie był dla niej wrogiem - był kimś, kogo warto podpytać i zrozumieć. Dziś aż trudno w to uwierzyć, ale przez parę lat byłem chyba ulubionym politologiem Toku - albo ja poszedłem za bardzo na prawo, albo oni na lewo. Ale właśnie rozmowy z Anną Laszuk były ciekawe przez to zderzenie światów wartości; zderzenia, którego Ona się nie bała.
 
Dlaczego tak się działo? Bo mając silne swoje poglądy, nie bała się konfrontować ich z innymi poglądami. Była nawet tych innych perspektyw ciekawa - jakby chciała przez dziurkę od klucza zajrzeć do innego pokoju, sobie nieznanego. To czyniło Ją dobrym rozmówcą, ciekawym partnerem. I ów szacunek dla innych osób i dla innych poglądów był możliwy właśnie dlatego, że sama posiadała poglądy i opinie. Kiedy skonfrontuje się Jej głos, Jej kulturę osobistą, Jej ciekawość świata, z wywiadami innych "królowych wywiadu", to widać w całej krasie wielkość Anny Laszuk. Mając swoje poglądy, szanowała poglądy innych. Będąc osobą wartościową, ceniła wartości innych. Nie atakowała swoich rozmówców, nie chciała ich zgnoić, ośmieszyć i upokorzyć - to właśnie jest wszak marzeniem wielkich gwiazd dziennikarskich, które codziennie wieczorem muszą sobie udowadniać swoją - wątpliwą - wielkość. Ona była ciekawa rozmówcy i jego prawdy. Była miłośniczką prawdy. Czy można o dziennikarzu powiedzieć coś bardziej chwalebnego?
 
Będzie mi Jej brakowało. Jej głosu, Jej spokoju, i Jej mądrości. Pani Anno, niech Bóg okaże się dla Pani tak łaskawy, jak Pani była dla ludzi.
Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale