Witamy serdecznie w naszym nowym szoł radiowym „Nie na czasie”. Będziemy przekonywać o tym, że jest tak jak jest, czyli dobrze, dobrze i jeszcze lepiej. A w zasadzie mieliśmy, bo nie dostaliśmy koncesji radiowej. Przez to musimy nadawać wyłącznie tekstowo, a że mało ludzi potrafi czytać to i widownia będzie mniejsza.
W dzisiejszym programie:
1) GOŚĆ DNIA – wywiad z Marcinem „Żabciem” Żabińskim – ekspertem od spraw sportu
2) PROGRAM DNIA – Pomorski Program Pomocy Przedsiębiorczym, w skrócie PPPP
3) PIOSENKA DNIA – W STOGU SIANA w piesnce „Żelazny Owies”
Ale najpierw zaprosimy państwa na potańcówkę w Tczewie (na ulicy Sobieskiego), gdzie odbędzie się pierwsze czytanie poniższych bredni.
GOŚĆ DNIA
Witaj w naszych skromnych progach. Od kiedy stałeś się znawcą sportu i czy kiedykolwiek byłeś w stanie uprawiać jakiś sport?
Stałem się znawcą tego tematu od zeszłej środy, kiedy to byłem na Mistrzostwach Świata w Biathlonie i posiadłem wiedzę na ten temat. Wcześniej nie uprawiałem żadnego sportu. Nie miałem na to czasu, gdyż byłem znawcą polityki (2007-2009); gospodarki (2010) oraz rolnictwa (2006 i 2011-2012).
Czy zamierzasz kontynuować swoją dziennikarską karierę w dziale sport?
Niestety. Nie jestem „dziennikarzem wyklętym” i nie mogę pokazywać się w żadnej telewizji. Jestem znawcą tylko jednego tematu w danym czasie, więc nie mogę zostać politykiem znającym się na wszystkim w jednym czasie. Nie mogę pisać również idiotycznych komentarzy na Onecie, gdyż moja samoocena jest tak wysoka, że nie muszę jej poprawiać.
Co sądzisz o aktualnej ministrzycy sportu?
Jest tak popularna jak piłka nożna w pensjonacie Peklo. Czyli być może najpopularniejsza na świecie, ale ja wolę kajakarstwo oraz Bogdana Chruścickiego, który jest moim idolem.
Premier ma kogoś odwołać. Ją?
Z tego co słyszałem między wierszami jej wypowiedzi nie miała ona zostać ministrem, jednak dwaj rywale wywrócili się na ostatniej rundzie biegowej, przez co w zasadzie zdobyła tekę przypadkowo.
PROGRAM DNIA
Dostaliśmy informacje, iż wszystkie urzędy państwowe na Pomorzu przyłączają się do Programu Pomocy Przedsiębiorczym. Na własnym przykładzie pomagają zrozumieć czym jest przedsiębiorczość.
Samorząd lokalny przyznał zwolnienie podatkowe na okres lat pięciu firmie, która chce pracować na jego terenie z przywiezionymi pracownikami przez okres lat około trzech. Gmina nie pozostaje w tyle i blokuje pociągnięcie Internetu do masarni. W szkołach trwa program nauki ekonomii we współpracy z NBP. W rozmowach z prawdopodobnie inteligentną, a zapewne mało rozgarniętą młodzieżą uczą, że zmowy cenowej przestrzegać należy, choćby wiązało się to z dumpingiem.
Sama szkoła nie pozostaje jednak w tyle. Bandę rozwydrzonych jełopów zwanych potocznie nieszczęśliwymi nastolatkami zamknięto w małej sali nie pozwalając wyjść sprowadzając zespół, który dał koncert przeciw przemocy. Zespół z taką publiką jest zapewne bardzo przedsiębiorczy.
Wojsku również zależy na przedsiębiorczości. Ryszard Francowaty z Agencji Mieszkaniowej powiedział nam: „na terenie naszych agencji systematycznie zwiększamy liczbę gnijących pustostanów, czekając na wzrost cen mieszkań, aby je sprzedać”. Było to w audycji 11 lat temu, ale to samo przekazał nam Janusz Mętowaty z tej samej agencji i dziś. Pustostany jeszcze nie zawaliły się, ale za to ekolodzy przekazali AM grant za utrzymywanie siedliska pluskw i pcheł i systematyczne powiększanie ilości lokali, gdzie robale te wypierają niedobrych ludzi. Proszę się nie martwić – jest ich ponad 100.
W tym samym czasie były ośrodek wojskowy, gdzie szychy nie przyjeżdżały, bo był za tani został już sprzedany. Dwadzieścia domków zdążyło zgnić niczym kanapki z szynką pozostawione przez wrednych byłych mieszkańców wspomnianych pustostanów. Przykład ten uczy nas również, że jeśli coś przynosi zyski należy to zamknąć, poczekać trzy lata i sprzedać za cenę, którą przed tymi trzema laty nie przyjęli by do przetargu.
Tym samym dostęp do Pomorskiego Programu Pomocy Przedsiębiorczym przyjmowani są tylko ci, którzy zjadają zupkę chińską na sucho – nie marnując wody. Takich zapraszamy do PPPP!
PIOSENKA DNIA
Nie jesteśmy za szczęśliwi, że nie usłyszycie tej piosenki, ale siedem osób, które siedzą obecnie na potańcówce będą się dobrze bawić. Tylko oni nie siedzą przed komputrem…
Klasyk zabaw inteligencji: W STOGU SIANA i Żelazny Owies.
Do zobaczenia jutro!
Oł, dziewko stajenna
Jak dobrze, żeś memu polu lenna
Koniom paszę trzeba dać
Potem się możesz za krowy zabrać
Oł, stajenna dziewko
Biegnij tam z konewką
Grządki podlać trza
By wyrosły warzywa
Oł, stajenna kobieto
Czy to drewno, czy beton
Nowy wybieg dla koni
Aż im się łza uroni
Oł, dziewko stajenna
Pszenica jest bardzo cenna
Idź, zetnij te zboże
Ono nam bardzo pomoże
Oł, stajenna dziewczyno
Miód i mleko płyną
Żyzna ziemia ma
MA! HAHAHAHAHA!
W następnym odcinku
- Wywiad nt. sytuacji w wiejskich parafiach z kolejnym znawcą
- Feministka Marianna Źdźbło nt. tekstów piosenek



Komentarze
Pokaż komentarze