2 obserwujących
10 notek
4726 odsłon
1095 odsłon

Andrzej Świetlicki. Realista? Idealista? Zdrajca?...

Wykop Skomentuj8

7 lutego 1937 roku w Falandze ukazały się Zasady programu narodowo – radykalnego od koloru okładek nazywanego Zielonym Programem. Pod dokumentem tym podpisało się 14 osób w tym Andrzej Świetlicki. Fakt, że Świetlicki, który do tej pory znany był z działalności bojówkarskiej i nie należał, kolokwialnie mówiąc, do ideologów tak jak np. bracia Reutt świadczy o jego znacznej pozycji wewnątrz Ruchu. Pod koniec tego roku został natomiast wysłany do Łodzi razem z Kazimierzem Hałaburdą i Olgierdem Szpakowskim z misją odtworzenia lokalnych struktur Falangi w oparciu o starych członków oraz nowy narybek z Polskiego Frontu Faszystowskiego. Próba ta reanimacji RNR na tym terenie jednak nie przyniosła sukcesu. Pobyt w Łodzi jest związany  jednak z jedną z zagadek dotyczących Świetlickiego. Otóż według relacji Edmunda Jańca zamieszczonej w pracy Andrzeja Micewskiego w tym czasie miał on nawiązać kontakt z nastawionymi narodowo socjalistycznie przemysłowcami niemieckiego pochodzenia w celu pozyskania środków finansowych na działalność Ruchu. Trzeba bowiem pamiętać, że Falanga choćby z tej racji, że była organizacją nielegalną, miała ograniczone możliwości pozyskiwania pieniędzy.

Andrzej Świetlicki działał więc dalej głównie jako bojówkarz. Po okresie dowodzenia grupą zadymiarzy na UW został decyzją Piaseckiego kierownikiem Dzielnicy Warszawskiej RNR. Jedną z pierwszych akcji, jaką mu powierzono, było kierowanie pikietami przed żydowskimi księgarniami w okresie rozpoczęcia zajęć szkolnych w 1937 roku. Jak podawała wówczas Falanga w zajściach, w których trakcie dochodziło do aktów przemocy zarówno wobec Żydów, jak i Polaków, brało udział po stronie nacjonalistycznej ok. 400 osób. W tym samym roku był aktywny przy próbie przejęcia przez środowisko falangistów istniejącej od 1905 roku Narodowej Partii Robotniczej. Była to próba zalegalizowania się pod innym szyldem. W związku z tym RNR wystąpił do sanacyjnych władz z wnioskiem o legalizację, a Andrzej Świetlicki miał pełnić funkcję sekretarza, gdyby inicjatywa ta spotkała się z akceptacją. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Po pierwsze władza po okresie mniej lub bardziej jawnej współpracy z narodowcami zmieniły swe nastawienie. Po drugie, ratując się przed wrogimi przejęciem, władze NPR podjęły decyzję o zjednoczeniu z chadekami i utworzeniu nowej partii Stronnictwa Pracy. Przy tej okazji jeden z liderów Stronnictwa Karol Popiel, odnosząc się do próby zakłócenia kongresu zjednoczeniowego, zanotował, że dowodził nią niejaki Świetlicki, zaufany Bolesława Piaseckiego, używany przez niego do najbardziej ryzykownych akcji. Próba legalizacji, aczkolwiek nieudana pozostawiła swój ślad w nazewnictwie. Od tej pory bowiem RNR Falanga często prezentował się w niektórych regionach jako NPR, z tym że słowo Robotnicza zostało zastąpione przez wyraz Radykalna. Potwierdzeniem tego było utworzenie przez Piaseckiego 27 lutego 1938 roku Komitetu Porozumienia Organizacji Narodowo – Radykalnych zrzeszającego przywódców struktur nacjonalistycznych z całego kraju. W skład Komitetu jako kierownik NPR okręgu warszawskiego wszedł również Andrzej Świetlicki. Tu po raz pierwszy pojawia się skrót NOR (Narodowa Organizacja Radykalna) zrzeszająca w tym czasie kilka Sekcji Młodych SN z Pomorza, które pod tą właśnie nazwą przyłączyły się 18 października 1938 roku do Komitetu. Ciekawe jest, że władze bezpieczeństwa II RP, opisując kierownictwo RNR, wymieniły Andrzeja Świetlickiego jako głównego kierownika NPR. Do wybuchu wojny pełnił również funkcję sekretarza generalnego Ruchu.

Wraz z napaścią faszystowskich Niemiec rozpoczął się w życiu Andrzeja Świetlickiego okres budzący największe wątpliwości i spory. Chodzi o utworzenie przez niego pod parasolem Wehrmachtu na początku października 1939 roku Narodowej Organizacji Radykalnej. W literaturze funkcjonuje również nazwa Narodowy Obóz Rewolucji. Była to próba uzyskania porozumienia pomiędzy wojskowymi dowódcami niemieckimi, a przynajmniej częścią środowiska dawnej Falangi na gruncie antykomunizmu i antysemityzmu. Oprócz byłych członków RNR w skład organizacji weszło środowisko stowarzyszenia Pochodnia na czele z Tadeuszem Podgórskim i Erazmem Samborskim oraz niejako indywidualnie znani przedwojenni nacjonaliści i antysemici prof. Zygmunt Cybichowski i ks. Stanisław Trzeciak. Na użytek NOR Niemcy przekazali kilka lokali w Warszawie w tym dawne mieszkanie Juliana Tuwima przy ulicy Mazowieckiej 7, a także siedzibę Związku Młodej Polski przy alejach Ujazdowskich 20. To tam odbywały się spotkania organizacji kierowanej przez Świetlickiego, Jak podaje Piotr Zychowicz, w zebraniach tych brali udział również oficerowi Wehrmachtu. Zygmunt Przetakiewicz wspominał natomiast swą rozmowę z Bolesławem Piaseckim z tego okresu, w której ten drugi relacjonował, iż spotkania te kończyły się odśpiewaniem Roty i Mazurka Dąbrowskiego. Wspomniany Zychowicz piszę, że słysząc te pieśni obecni na spotkaniach NOR oficerowi niemieccy, wstawali, prężyli się i salutowali.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura