3 obserwujących
16 notek
11k odsłon
  1490   1

Admirał...

Była to bez wątpienia zasługa Scharpinga, który co trzeba przyznać, już od początku swej służby dla ostatniego z Jagiellonów znajdował u niego zrozumienie. Odbiciem tego były osobiste audiencje gdańskiego dowódcy u króla, podczas których przekonywał on władcę o potrzebie posiadania przez Rzeczpospolitą silnej floty. Dowodem pozycji Scharpinga było przyznanie mu w 1563 roku przez Zygmunta Augusta rangi admirała na wniosek rady miejskiej Gdańska. Tytuł wiceadmirała przyznano Michałowi Figenowowi.

Rosnąca także za sprawą Scharpinga pozycja Polski na Bałtyku nie uszła uwadze pozostałych nadbałtyckich państw, a zwłaszcza Szwedów. Jak wspomniano wyżej, początkowo polscy kaprzy nie stanowili wielkiego zagrożenia dla szwedzkich linii komunikacyjnych i handlu morskiego. W miarę jednak rozrostu sił Rzeczpospolitej stali się oni coraz bardziej zuchwali również w stosunku do statków płynących pod flagą państwa Wazów. Władcy szwedzcy nie mogli tolerować takiej sytuacji, tym bardziej że powodowane przez zygmuntowskich kaprów zakłócenia w szwedzkim transporcie wojska i zaopatrzenia do Inflant przedkładały się na kolejne sukcesy wojsk polskich dowodzonych przez hetmana Grzegorza Chodkiewicza. Wobec tego w 1567 roku wysłali Szwedzi pod Rewel eskadrę pod dowództwem adm. Pera Larssona z zadaniem zniszczenia floty Scharpinga. Ten jednak uchylił się od walki z silniejszym przeciwnikiem i schronił się w Pucku. W roku następnym sytuacja się powtórzyła. Flota polska licząca 12 okrętów dowodzona przez Scharpinga udała się w sierpniu pod Rewel. Tymczasem Szwedzi wysłali już w maju w celu jej przechwycenia zespół okrętów kaperskich pod dowództwem adm. Hansa Larssona. W czerwcu dołączył drugi zespół tym razem złożony z okrętów bojowych dowodzony przez adm. Pera Larssona, który objął naczelne dowództwo. Połączone siły szwedzkie liczyły 17 jednostek. Seria starć, do których wówczas doszło w rejonie Rewla, zakończyła się porażką polskich kaprów. Kilka ich okrętów zostało zatopionych, 3 – 4 zostały opanowane przez Szwedów. Pozostałe dowodzone przez Scharpinga musiały szukać schronienia u polskich wybrzeży.

Doszło wówczas do zatargu pomiędzy władzami Gdańska i polskimi marynarzami, z których część nawet ujęto i ścięto, głowy zaś nieszczęśników zawieszono na murach miejskich. Warto tu wspomnieć, że na Sejmie w Piotrkowie w 1565 roku polskich kaprów wyjęto spod jurysdykcji gdańskiej a sprawa dochodzenia ich win, sądzenia podejrzanych, a także ich karania leżała w gestii króla i jego urzędników.

Ostatecznie sprawa tzw. tumultu gdańskiego znalazła rozwiązanie na Sejmie w Lublinie w 1569 roku, w którego trakcie osądzono, aresztowano i osadzono w więzieniach rajców gdańskich. Osobny wyrok za ostrzelanie okrętów królewskich otrzymał komendant twierdzy Wisłoujście. Niejako, by zadośćuczynić, a także nagrodzić kaprów za dotychczasową służbę kilku z nim w tym Matthiasowi Scharpingowi przyznano tytuł szlachecki. Aby jednakże uniknąć podobnych wydarzeń, ogłoszono tzw. Statuty Karnowskiego wzmacniające władzę królewską nad Gdańskiem. Z drugiej strony Zygmunt August ogłosił 16 lipca 1971 liczącą 28 rozdziałów Ordynację będącą regulaminem służby morskiej. Regulowała ona służbę kapitanów i marynarzy zarówno w czasie pokoju, jak i wojny. Był to pierwszy taki dokument w Polsce i jeden z pierwszych na świecie. Szwedzki analogiczny dokument noszący nazwę Sjoarticlar ujrzał światło dzienne zaledwie rok wcześniej. Ordynacja była jednym z osiągnięć Komisji Morskiej, siedmioosobowego ciała będącego w gruncie rzeczy polską Admiralicją. Organ ten został utworzony przez Zygmunta Augusta 24 marca 1968 roku. Siedzibą Komisji był Gdańsk a jej pierwszym kierownikiem kasztelan gdański Jan Kostka. Działalność Komisji miała koncentrować się w zamyśle króla na takich kwestiach jak budowa i utrzymanie floty, budowa i utrzymanie portów, ochrona tychże, jak i całej żeglugi, a także jurysdykcją. W pracach tego urzędu również nad Ordynacją uczestniczył oczywiście także Matthias Scharping.

Był to zarazem szczytowy okres jego kariery. Jej ukoronowaniem miały być dwie sprawy, które powierzył mu do wykonania król polski. Pierwszą z nich w latach 1570 – 1571 było opracowanie od podstaw pierwszej polskiej szkoły wojny na morzu. Miała ona znajdować się na krakowskim Zwierzyńcu i zajmować się kształceniem na potrzeby polskiej marynarki wojennej wszelkiego rodzaju specjalistów. Niestety z zamierzeń Zygmunta Augusta i działań Scharpinga na tym polu nic nie wyszło. Wobec tego ostatni z Jagiellonów zlecił mu drugą misję, czyli budowę w stoczni elbląskiej pierwszego polskiego galeonu o nazwie Smok. Był to okręt o długości 35 m szerokości 9 m wyporności 400 ton uzbrojony w 30 – 40 dział. Jego budowę rozpoczęto 8 czerwca 1570 roku. Kadłub zwodowano rok później 14 czerwca a prace wykończeniowe trwały do 1572 roku. Oprócz tego w Elblągu wybudowano w tym czasie także fregatę.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura