Po zapoznaniu się z najnowszym projektem ekonomicznym Jarosława Kaczyńskiego, złapałem się za głowę!
Jak ja mogłem tak żyć?
Pracować po tyle godzin, oszczędzać, ciułać, liczyć, planować...
Ech, a wystarczyło się pouczyć troszkę, liznąć wiedzy specjalistów, ekonomicznych geniuszy!
Oto fragmenty Jarosława „dam bo mam” Kaczyńskiego i pisowskiej szydłoekonomii:
Ulgi dla przedsiębiorców i pracodawców
Realna ulga podatkowa na dzieci dla rodzin, które mogą z niej skorzystać
(Ulga przysługuje rodzinie od momentu poczęcia dziecka)
Dopłaty do edukacji dzieci - ulga podręcznikowa;
Wydłużenie urlopu macierzyńskiego;
Opłacenie przez państwo składek ubezpieczenia społecznego dla rodziców przebywających na urlopie wychowawczym
Bon rodzinny - dofinansowanie z budżetu państwa kosztów żłobka i przedszkola. Rodzice realizują bon w placówce, do której uczęszcza dziecko, niezależnie czy jest to podmiot publiczny czy niepubliczny. Zakłada się wartość bonu na 300 złotych miesięcznie na dziecko;
Karta rodziny wielodzietnej - może być realizowana w placówkach kultury, sportu, przewozach, itp. Zniżki liczone od dwójki dzieci.
Refundacja leków.
Uchylenie ustawy podwyższającej wiek emerytalny do 67 lat;
Powrót do wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn, przy możliwości dobrowolnego wydłużenia przez osoby uprawnione;
Wprowadzenie wyboru w systemie emerytalnym (ZUS / OFE);
Wprowadzenie zwrotu podatku dla emerytów, którzy otrzymują 1000 zł. i mnie
Obniżenie o 50% przez okres 2 lat składek na ZUS dla absolwentów szkół,
Stypendia edukacyjne na okres nauki+1 rok na poszukiwanie pracy;
Obniżenie składki rentowej dla pracodawców o 2 pkt. procentowe;
Zwiększenie środków na aktywizację dla bezrobotnych;
Ograniczenia stosowania umów śmieciowych;
Programy dla gmin, na terenie których występuje wysokie bezrobocie;
Firma rodzinna – proponujemy wliczenie do okresu składkowego urlopu macierzyńskiego kobiety prowadzącej działalność gospodarczą.
Zwiększenie wysokości kwot stawek zwrotu podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego dla produkcji rolnej.
Pomoc finansowa dla młodych rodzin ubiegających się o mieszkania (kontynuowanie programów, których celem jest ułatwienie młodym rodzinom pozyskanie własnego mieszkania);
Wsparcie finansowe dla mediów publicznych
Zainspirowany szydłoekonomią postanowiłem przeorganizować budżet domowy, pracę, czas wolny i w ogóle całe swoje życie!
Już jestem zły, że robię to dopiero teraz, niestety szydłoekonomia wcześniej nie była mi znana nad czym ubolewam przeokrutnie...
Więc tak:
Kupię sobie mercedesa!
Żonie kupię również auto(niech sobie wybierze sama)
Dzieciakom jeszcze nie kupię, bo są za młode, ale nie będą stratne, podwyższę im kieszonkowe, niech zaczną jeździć taksówkami!
Podwyższę o 100% moje zrzuty na niedzielną tacę!
Nie będę jeździł do marketu, tylko kupował w sklepiku na mojej ulicy, gdzie jest dwa razy drożej, ale bardziej polsko/swojsko!
Przestaje oczywiście pracować po 10-12 godzin! 6 starczy...
Urlop, co najmniej tyle ile dzieciaków wakacje!
Domek! Zapomniałem o domku!
Naturalnie że go natychmiast też kupię!
W każdą sobotę zorganizuję bibę dla sąsiadów, cielak, dobre wino, będzie miło.
Wakacje? Ja do Tajlandii, żona na Bahama, dzieciaki do Disneylandu!
Co by tu jeszcze?
A może w ogóle robotę rzucić?
No bo po co pracować, jak można skupić się na wydawaniu?
Tak zrobię!
Dzięki Ci Jarosławie i pisowska szydłoekonomio!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (16)