Po uważnym przeczytaniu rozmowy prezesa Sądu z dziennikarzem, można powiedzieć tylko jedno.
Kolejne pisowskie kłamstwo i ordynarna interpretacyjna manipulacja!
Tak wygląda stenogram z rozmowy prezesa Milewskiego z dziennikarzem.
Proszę uważnie się przypatrzeć, w jaki sposób uzyskano efekt, który w postaci wpisów typu „Tusk ustala skład” zalał dziś internet!
Rozmowa toczy sie cały czas na temat spotkania informacyjno/kontrolnego Sądu.
Prezes Miklewski referuje kto będzie, kto za co jest odpowiedzialny, itp:
PREZES: Nie, nie, nie. Pan Terlecki, że tak powiem zupełnie nie uczestniczy. Pani Miłosz-Kloczkowska właśnie od spraw karnych, ona jest tutaj specjalistką i wszystkie informacje ma i wyczerpująco je poda.
DZIENNIKARZ: Jeszcze jedna rzecz...
PREZES: Pani Miłosz-Kloczkowska i pani Piątek, to jest pani prezes sądu na północy i pani ewentualnie pani Koczerska, to jest wizytator, ale myślę, że jak będzie mój zastępca od spraw karnych, to...
Jak widać uderzenie było znienacka, w środku wątku, nagle! „jeszcze jedna rzecz”, szybka zmiana tematu.
DZIENNIKARZ: Pan wspomniał, że pan wyznaczył już ten skład, tych osób, które się na tym posiedzeniu mają pojawić. To jest trzyosobowy skład?
PREZES; Trzyosobowy... oczywiście.
DZIENNIKARZ: To są zaufane pańskie osoby.
PREZES: Słucham?
Jak widać prezes nie rozumie w czym rzecz, pyta słucham i czeka na wyjaśnienie, o co chodzi rozmówcy. Co ma na myśli używając słowa „zaufani”?
DZIENNIKARZ: To są zaufane dla pana osoby, jeśli chodzi o... no wie pan, sprawa jest ważna...
I teraz najważniejsze, zgrabne wytłumaczenie.
jeśli chodzi o... no wie pan, sprawa jest ważna...
Co prezes sobie pomyślał? Zaufane osoby bo sprawa dużej wagi, czyli po prostu najlepsi pracownicy, profesjonaliści, ludzie którym się ufa, że dobrze wykonają swoja robotę!
Miałem w życiu takich zapytań dziesiątki, Dariusz, podeślij mi zaufana ekipę, wiesz, w domu matki trzeba zrobić dach... Natychmiast!
No to prezes odpowiada, że ekipie można ufać, tak samo jak ja odpowiadałem!
PREZES: No... proszę się nie martwić. Tak powiem...
DZIENNIKARZ: W takim razie podsumowując. Trzynastego spotkanie w Kancelarii Premiera, w których godzinach państwu by odpowiadało?
Jak widać dziennikarza juz to nie interesuje, kończą watek o spotkaniu w kwestii pracy Sądu.
Całość tej żenady jest wklejona w rozmowę o terminach spotkania dotyczącego sytuacji w sądzie...
Natomiast czytelnik tych wszystkich zakłamanych pisowskich oszustów medialnych, otrzymuje info o ustalaniu składu sędziowskiego i terminów przez Tuska...
A potem juz tylko powtórzenie tej ordynarnej manipulacji 1000 razy...
Dr Joseph Paul Goebbels byłby z Was dumny!
http://niezalezna.pl/32834-tylko-u-nas-stenogram-calej-rozmowy-z-sedzia


Komentarze
Pokaż komentarze (109)