Minu Minu
496
BLOG

Odczepcie się od dzieci, czyli co kojarzy się pismakowi z GW

Minu Minu Polityka Obserwuj notkę 15

 Cały czas trwa spektakl o inicjacji dzieciaków z Lubina.

 

Co rusz w mediach występuje jakiś święcie oburzony i wygłasza tyrady, o zagrożeniach jakie niosą tego typu zabawy.

Na szczycie zidiocenia oburzonych zameldował się flagowy cyngiel Gazety Wyborczej, Wojciech Czuchnowski, który pisze:

Podobieństwo zdjęć z Lubina do filmów pornograficznych jest uderzające - ofiary na klęczkach, z twarzami umazanymi białym płynem, liżące władczego mężczyznę - to stały motyw. Takie filmy robione są dla zboczeńców, marzących o dominacji nad słabszymi, i aktach "mocnego seksu".

Zdjęcia rozkraczonego księdza Kozyry z błogim uśmiechem przyjmującego hołdy czołgających się dzieci, które zlizują pianę z jego kolan, są wstrząsające. Właśnie dlatego, że nie jest to kreacja przemysłu porno. Pokazują prawdziwe wydarzenie.

Okazało się, że chore zabawy z księdzem, to wieloletnia tradycja szkoły. Różnica jest taka, że po raz pierwszy ktoś je sfotografował i upublicznił. Teraz należy odpowiedzieć na pytanie co przez te wszystkie lata działo się poza obiektywem aparatów fotograficznych?

Różne kretynizmy czytałem... Ale to się po prostu w głowie nie mieści!

Czy temu „wyborczemu” bezmózgowi jak widzi pochyloną sprzątaczkę, to też się coś kojarzy?

A jak dziecko idzie i je loda, to o czym myśli Czuchnowski?

Nie chcę nawet myśleć, co myśli Czuchnowski, widząc woźnicę z batem na wrocławskim Rynku...

O ile takiego idiotę i jego pisaninę można najzwyczajniej w świecie przemilczeć, to już krzywdy jaką wyrządza to indywiduum dzieciom, zostawić bez słowa nie można!

Widziałem relację w TV, gdzie jedna z uczestniczek inicjacji mówiła o tym, co na jej temat wypisują w internecie, o tym co się o niej mówi, o tym jak jest postrzegana.

Dziewczynka była bardzo mocno zszokowana i przerażona!

To jest właśnie skutek działań, tego typu medialnych pajaców jak Czuchnowski!

Dlaczego piszę z takim oburzeniem?

Bo kiedyś dawno temu, sam byłem uczestnikiem podobnej zabawy, mało tego, byłem jej jednym z aktywnych uczestników! Byłem diabłem!

Tak, to nie żart, Neptun i Prozerpina mieli do pomocy trzech diabłów!

Neptunem i Prozerpiną byli nasi wychowawcy, ja i dwóch kolegów byliśmy zwykłymi uczestnikami obozu w wieku lat piętnastu.

Znęcaliśmy się nad naszymi kolegami i koleżankami strasznie... Był śmiech ale i pojawiały się nawet łzy, takie życie. Właśnie z jedną z naszych pięknych koleżanek, która ledwo ledwo przetrwała ten chrzest, miałem okazję paręnaście lat później porozmawiać.

Powiedziała mi, że myślała że się załamie, a dziś jest dumna z tego co przeszła i opowiada to swoim dzieciakom, z morałem iż „twardym trzeba być”.

Teraz proszę popatrzeć na relację i fotki znalezione w necie:

W czwartkowe popołudnie trenerzy żeglarskiego rzemiosła p. Waldemar Pestka i p. Tomasz Kędzierski oddali swoich podopiecznych w ręce władcy mórz - Neptuna i jego małżonki Prozerpiny. Zanim jednak ktokolwiek mógł spojrzeć W oblicze monarchów, musiał zaliczyć kolejne zadania przygotowane przez królewską świtę.

Było więc wędrowanie na kolanach po szyszkach, czołganie się pod żaglami, kąpiel w wodzie o wątpliwej klasy czystości, degustacja mikstury stawiającej oczy w słup, a na koniec ognisty pocałunek złożony na dłoni Prozerpiny i gaszenie rozpalonych ust na pokrytym musztardą kolanie Neptuna.

A wszystko po to, by nareszcie dołączyć do grona wilków morskich i otrzymać własne żeglarskie miano. Ceremonia zakończyła się zasłużoną kąpielą i wspólnym posiłkiem przy ognisku. Powyższym wydarzeniom towarzyszyli rodzice, którzy mieli okazje posłuchać szant w wykonaniu swoich pociech, a także wspólnie pośpiewać przy akompaniamencie gitarowym p. Mariana Szmaglińskiego.

W rolę Neptuna i Prozerpiny wcielili się Marian Szmagliński- nauczyciel w-fu, oraz Aleksandra Jażdżewska – absolwentka klasy żeglarskiej 2009

I co? Szukamy dalej?

Mam wrażenie, że co roku takich „pokrzywdzonych” w rozumach Czuchnowskich dzieci, są tysiące!

Mało tego!

Mam wrażenie, że jest to większość dzieciaków!

A może po prostu Czuchnowski i podobni święcie oburzeni, nie jeździli na obozy, na kolonie, na różne integracyjne spotkania?

I dlatego z tej niewiedzy wszystko im się z dupą kojarzy...

Może trzeba zasięgnąć porady Wojciechu Czuchnowski i Tobie podobni?

 

PS. Miałem wstawić fotki pokazujące "gaszenie rozpalonych ust na pokrytym musztardą kolanie Neptuna", ale w kraju pełnym "Czuchnowskich" tego nie zrobię.Po co następna dzieci mają Czuchnowskiemu się kojarzyć!

 

Minu
O mnie Minu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka