Minu Minu
640
BLOG

Polscy kibice wraz z prawicą umacniają patriotyzm

Minu Minu Polityka Obserwuj notkę 11

Sobotni wieczór, kilkadziesiąt minut do rozpoczęcia meczu. Na stadionowy parking wjeżdża błyszcząca „beemka”, za nią parkuje nowiutki „merol”.

 

Wychodzą młodzi polscy patrioci, ubrani w jednakowe kolorowe koszulki i szaliki. Na rekach błyszczące bransolety. Na szyjach o obwodzie piłki lekarskiej grube łańcuchy.

Patrioci otwierają bagażniki swoich samochodów, a właściwie samochodów swoich wujków, cioć i innych dziadków. Patrioci są bowiem bezrobotni, w związku z tym, biedni.

Skinieniem reki przywołują czekającą już grupę młodszych kibiców. Młodzi odbierają, wyciągane z bagażnika race i petardy. Z drugiego auta wypakowują wielkie rolki zwiniętej tkaniny.

Nie zapomnijcie o nagrywaniu!- krzyczą do małolatów patrioci.

Na meczu jest pięknie, wpierw odpalane są race. Kiedy atmosfera jest już odpowiednio podniosła, następuje rozwinięcie wielkich tkanin.

Na tkaninach dumne hasła. Patriotyczne, historyczne, antykomunistyczne.

Z wielu kieszeni natychmiast wyciągane są komórki, by utrwalić tę wspaniałą patriotyczna chwilę.

Mecz się kończy, sukces pełny, oprawa była wspaniała. Kiedy gasną stadionowe światła, na parkingu, koło pięknych samochodów zaczynają się ponownie zbierać kibice.

Na dnie bagażników gdzie były race i flagi jest coś jeszcze. Młodzi w ciszy odbierają podzielony towar. Kilkanaście kilogramów amfetaminy trafi do swoich, najczęściej nieletnich odbiorców. Hermetyczne środowisko. By dostać towar od patrioty trzeba się parę lat znać, przejeździć razem tysiące kilometrów. Nie ma szans by dostał sie tam ktoś przypadkowy, wszyscy się znają, zero ryzyka. Zero ryzyka oczywiście dla patriotów, małolaci rozprowadzający towar w detalu wpadają co chwilę. Patrioci o nich nie zapominają. Na płotach podczas meczu pojawią sie napisy „pozdrowienia do więzienia, pamiętamy o was”.

Umyślni doręczą siedzącym paczki. By nie zwątpili, by nie pękli.

W czasie meczu, pełniący dyżur na komendzie komisarz Jan Kowalski, dostaje anonimowy cynk. Dzisiaj będzie jakiś handel. Ma zamiar podjąć juz działania kiedy widzi w telewizorze relacje z meczu. Patriotyczne flagi, dumne hasła. Słyszy komentarz o patriotycznym wychowaniu które szerzą kibice. Komisarz Kowalski wie, że na drugi dzień po zatrzymaniu patriotów, „niezależne” media podadzą jego nazwisko z odpowiednim komentarzem.

Kowalski dokonał zatrzymania patriotów, za wywieszenie  antykomunistycznych haseł.

Komisarz odkłada słuchawkę, woli spokojne życie, ma przecież żonę, ma dzieci.

W tym czasie młodzi, bezrobotni polscy patrioci wsiadają do swoich samochodów zarejestrowanych na babcie i ciocie. Udają sie w miasto. Sobota wieczór, trzeba zebrać „utarg”, za ochronę kilkudziesięciu lokali, sprawdzić czy patriotyczny biznes toczy się tak jak powinien.

Kiedy już kasa jest zebrana, patrioci kończą wieczór w swojej agencji towarzyskiej, wśród dziewcząt wyłuskanych z małych miast i wsi, które z biedy decydują sie na handel sobą.

Patrioci odpalają laptopy, w internecie jest już kilkadziesiąt filmów z meczu. Z pokazu patriotyzmu. Prawicowe "niezależne" portale pekaja z dumy! Z dumy bycia Polakiem. Polakiem patriotą!

O!- zobacz!- krzyczy jeden patriota do drugiego, na Salonie24 też już o nas napisali!

Na stole leżą tysiące złotych, tysiące naznaczone nieszczęściem dzieciaków uzależnionych od narkotyków, naznaczone sprzedawaniem własnego ciała przez młode dziewczęta. Naznaczone strachem właścicieli barów, płacących patriotom haracz za "ochronę". 

Patrioci dzielą pieniadze, 5% z biznesu odsuwane jest na bok, na race i flagi. Na patriotyzm.

Jedni muszą opłacać Kościół, Wajdę czy Bogu ducha winne małpy i burłaków ciągnących samoloty.

Inni race, flagi i wychowanie w patriotyzmie.

 

Minu
O mnie Minu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka