Niemiecka gwiazda prezenterów, Oliwer Geissen polewa w niemieckim programie muzycznym w TV RTL polską wódkę "Chopin", goście próbują z wyrazem dezaprobaty i kiedy mówi się o Chopinie jako o "francuskim pianiscie", Geissen dywaguje ironicznie, że chyba polska wódka nazywa się Chopin, bo chyba Chopin miał polskich kuzynów. Czy to jest zwykle niemieckie matolstwo, czy wyreżyserowana prowokacja?
Emisja programu w piątek, 22 stycznia 2010 o 21:15.
Nie podejrzewam, żeby pan Oliwer Geissen był tak wyjątkowym nieukiem i matołem, skoro prowadzi program muzyczny i nie wiedział, ze Chopin był polskim emigrantem, kompozytorem polonezów i mazurków, promującym polska kulturę nie tylko we Francji.
Pisał listy przepiękną polszczyzną. Widziałem je i czytałem w muzeum w Valdemozie. Nawet tam Chopin znany jast jako polski kompozytor, emigrant. Główną kulturalną atrakcją Majorki jest festiwal Chopinowski.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)