Zespól anonimowych blogerów "Oda" słynny jest z uczciwości, dlatego zakazałem kiedyś fałszu i zagroziłem nawet adwokatem w przypadku dalszego powielania falszu. Na wulgarne ataki odpowiedziałem wywaleniem za drzwi mojego blogu.
Zdolności lingwistyczne "Ody" i jako tłumacza na język polski łatwo ocenić czytając notki i komentarze.
Żeby nie zapomnieć o rzetelności "Ody" wklejam mój komentarz, który niestety zniknął z archiwum:
Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic.Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC


Komentarze
Pokaż komentarze (4)