0 obserwujących
10 notek
2356 odsłon
  61   0

Cobra Kai uderza.

Serial Cobra Kai uderza czwarty już raz i jest to kolejne mocne uderzenie.

Serial Cobra Kai uderza czwarty już raz i jest to kolejne mocne uderzenie.


Czwarty sezon, podobnie jak poprzednie części dostarcza dużo dobrej zabawy, okraszonej humorem, głównie związanym ze zderzeniem pokoleń ale i podejściem do życia głównych bohaterów, gdzie ściera się kultura macho z postawą buddyjskiego mnicha. Jednocześnie, jak na produkcję Netflixa, zaskakuje bardzo swobodnym i z przymrużeniem oka podejściem do spraw ideologii LGBT, które jeżeli się pojawiają to okraszone humorem i niekoniecznie jako słuszne rozwiązanie. 

Dla mnie cała seria to z jednej strony sentymentalna podróż do lat dzieciństwa, kiedy to tez stawiałem pierwsze kroki w świecie sztuk walk. Tutaj serial składa ogromny hołd dla oryginału, dając nam liczne smaczki przypominające skąd cała historia się wzięła. Jednocześnie, pomimo humorystycznego rysu seria pięknie pokazuje jak ważna jest komunikacja międzypokoleniowa, jakie zagrożenia czekają na młodych ludzi, jak ważny jest czas poświęcony przez rodziców dla dzieci.

Jest to piękny hołd złożony rodzinie przez popkulturę. 

Cieszy mnie również podejście twórców do serii. Widać tutaj przemyślane kroki, by serial nie spoczął na laurach. Wprowadzane są nowe wątki, a kotlety które mogłyby zostać odgrzane są zastępowane przez zupełnie nowe pomysły, które mogą dać i producentom i widzom mnóstwo dobrej zabawy przez kolejne lata.

Myśle, że nie poczyta nikt za spoiler stwierdzenia, że w serialu rozpoczyna się już wymiana pokoleniowa, która zapewne nastąpi w kolejnych sezonach, co pozwoli uniknąć sytuacji, że aktorzy w wieku studentów, będą grać licealistów. Co jednak nie znaczy, że obecni bohaterowie nas opuszczą. Myśle, że Netflix kupując od You Tube prawa do serii, złowił złota rybkę z potencjałem na całe uniwersum. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale