Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta
30
BLOG

Mało optymistyczne refleksje

Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta Polityka Obserwuj notkę 0

PiS  i Samoobrona kąsają się już na każdym kroku i w każdej sprawie. Partia Kaczyńskiego znów podkrada posłów Lepperowi, Samoobrona z kolei straszy PiS wnioskiem o delegalizację. W ten sposób oba ugrupowania wzajemnie się prowokują do zerwania koalicji.

To co teraz dzieje się na linii PiS – Samoobrona do złudzenia przypomina sytuację sprzed dwóch lat, kiedy to targi w sprawie koalicji z partią braci Kaczyńskich toczyła PO. Realizowany jest dokładnie ten sam scenariusz. Wtedy też PiS rozpoczął akcję podbierania niedoszłemu partnerowi ludzi, wtedy też mieliśmy do czynienia ze wzajemnym oskarżaniem się o to kto ponosi winę za niepowołanie wspólnego gabinetu. Z tym, że tamte awantury, choć też niestrawne, były bardziej dystyngowane, bo  i partner był na wyższym poziomie. W obecnej sytuacji, z Samoobroną w roli głównej, wzajemna walka sięga już naprawdę bruku. Mamy tu bowiem do czynienia z seksaferą, pomówieniami o zboczenie i porachunkami gangsterskimi. Mamy do czynienia z jeszcze jednym istotnym zjawiskiem – przyklejeniu się nie tyle do stołków, co do profitów jakie daje władza. Owszem z tym zjawiskiem mieliśmy do czynienia zarówno w poprzednich kadencjach, jak i pewnie w przyszłości też będziemy mieć. Ale teraz to zjawisko przekracza wszelkie normy. Otóż działacze Samoobrony, tak upokorzeni  i przeczołgani przez Kaczyńskiego dalej mimo wszystko rozważają trwanie w tej koalicji. Wiedzą, że nic sobą nie reprezentują, do niczego w życiu nie doszli, dorobili się jedynie długów, źródłem ich utrzymania  i względnego prestiżu (sic)  są dla nich sejmowe fotele, dlatego też nie zrezygnują z nich tak łatwo.

Nadzieją na zmianę tej sytuacji są przyśpieszone wybory, w wyniku których partia Leppera może nie znaleźć się w Sejmie. Jest to też nadzieja względna, bo wcale nie wiadomo czy wyborcy się opamiętają. Poza tym obawiam się, że ta pseudo chłopska formacja na tyle długo bytowała na naszej scenie politycznej, że pozostali jej gracze zdążyli przesiąknąć już tą atmosferą i retoryką. Nie mamy więc gwarancji, że taki uwłaczający zdrowemu rozsądkowi spektakl się w przyszłości nie powtórzy.

Komentator polityczny w serwisie e-polityka oraz pracownik naukowy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka