Kampania parlamentarna rozpoczęła się już na dobre. Widzimy ją w mediach, gdzie od kilku dni oglądamy spoty wyborcze, widzimy ją na ulicach gdzie zawisły już bilbordy. Politycy przerzucają się chwytami mającymi zaskoczyć i trafić do wyborcy. Szkoda tylko, że w tym wszystkim tak mało mówi się o programie.
LiD pokazuje zieloną łąkę oznaczającą w końcu sielski spokój, PiS wypowiada walkę korupcji, PO chce przywracać normalność. Retoryka wszystkich startujących w tej kampanii ugrupowań jest bardzo podobna. Wszystkie mówią o naszych dzieciach, wszystkie apelują do konkurentów o porzucenie języka agresji, wszystkie odwołują się do dumy narodowej. Ugrupowania z namiętnością prześcigają się w transferach politycznych. PiS chwali się, że pozyskało Gilowską i Religę (choć tak naprawdę ci politycy już dawno są przez tę partię pozyskani). Do PO przystąpili Sikorski, Borusewicz i Mężydło. Lider Platformy zapowiadał oprócz tego, iż w najbliższym czasie PO zdetonuje prawdziwą bombę, która powali PiS. Tymczasem, jak to stwierdził Jacek Kurski, bomba wybuchła w rękach Platformy i było nią odejście z polityki Jana Rokity, spowodowane bardzo taktycznym transferem PiS jakim było przyciągnięcie Nelly Rokity. LiD co prawda żadnego spektakularnego transferu nie przeprowadzili, ale koalicja oczyściła swój wizerunek poprzez odejście skompromitowanych Millera i Dyducha.
I tak pewnie będzie do końca tej kampanii. Przez pięć tygodni podniecać się będziemy tym co kto na kogo powiedział, jakich haków użył i w jakiej stacji telewizyjnej, czy radiowej wystąpił. A program? Pytam gdzie jest program? Przecież idziemy do wyborów by oddać głos nie na atrakcyjne opakowanie (hasła, bilbordy, najciekawszy teatr polityczny), ale na konkretne propozycje systemowe. A tych, jak do tej pory nie zauważyłem w wypowiedziach polityków żadnego z komitetów. Tak więc drodzy Państwo, którzy macie aspirację bycia reprezentantami narodu odpowiedzcie proszę:
─ jak naprawić służbę zdrowia, by nie powtórzyła się sytuacja z wielomiesięcznymi strajkami
─ jak naprawdę zreformować polską szkołę, bo to czym ostatnio zajmował się MEN to tylko fikcja reform
─ jak realnie pomóc pracodawcom, i nie chodzi mi tylko o kwestie związane ze sprawami administracyjnymi, ale z problemem braku rąk do pracy
─ jak poprawić nasze stosunki z sąsiadami, bo te jakie są to każdy widzi ─ o Euro 2012, autostradach, mieszkaniach, rozwoju nauki, już nawet nie wspomnę
Drodzy politycy, przestańcie wreszcie fundować nam fajerwerki. Ludzie czekają na konkretne rozwiązania. Jeśli się nie doczekają, po prostu machną na was ręką i frekwencja będzie jeszcze niższa niż dwa lata temu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)