No i można się było tego spodziewać. PO chyba nie cieszy się, że prowadzi w sondażach, gdyż teraz PiS naprawdę się wściekło i będzie chciało za pomocą podległych mu służb spacyfikować rywala.
Na szczęście sztabowcy PO trzymają rękę na pulsie i szybko rozbrajają tego typu bomby. Jak tylko sprawa Sawickiej wyszła na jaw, wyrzucono ją z partii i skreślono z listy kandydatów. Podobnie uczyniono z posłem Piechetą, tyle, że on będzie kandydował bo został już zarejestrowany, a sam zrezygnować ze startu nie chce. Kaczyńskiemu i Kamińskiemu nie udało się więc uwikłać Platformę w korupcyjne podejrzenia. Owszem, pisowcy szczekają teraz, że PO to układ bo atakuje działania CBA, ale danie główne, w postaci przyzwolenia Tuska na aferę korupcyjną zostało skutecznie wytrącone z tacy PiS.
Do wyborów mamy jeszcze trzy dni, cisza wyborcza kończy się za dwa dni. Sztaby partii przygotowujących się do przejęcia władzy (PO i PSL) muszą być przygotowane teraz na niesłychanie wściekły atak ze strony PiS-u, który z kolei władzy absolutnie nie chce oddać. Abym nie był źle zrozumiany, nie twierdzę, że akcja CBA była polityczna, ale to co mówili i sugerowali ludzie Kaczyńskiego zaraz potem, było ewidentną cyniczną grą wyborczą, nie mającą absolutnie nic wspólnego z walką z korupcją. Na te ostatnie dni kampanii trzymam za wszystkich w kciuki. Niech zwycięży lepszy. Ale niech będzie to zwycięstwo uczciwe, a nie osiągnięte przy wsparciu państwowego aparatu.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)