Jestem w szoku. Aleksandra Jakubowska została uniewinniona! Na szczęście wyrok nie jest prawomocny. Wiem, rozumiem, temida na ogół bywa ślepa i nie feruje wyroków bez mocnych dowodów. Ale dzisiejsze orzeczenie może szokować. Wszak każdy kto obserwował pracę rywinowskiej komisji śledczej mógł sobie wyrobić odpowiedni pogląd na udział Jakubowskiej w całej aferze. Teraz pewno wielu obserwatorów życia politycznego, tak jak ja, przeciera oczy ze zdumienia.
We wczorajszym wpisie, gdy komentowałem powstanie komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy, napisałem, że wyborcy przekonali się co do intencji np. właśnie Jakubowskiej. Widać przekonania tego nie podziela sąd. Ktoś może więc spytać po co wielomiesięczne przesłuchania przed komisją, po co relacje na żywo z jej obrad, po co cała ta szopka, gdzie padały nawet i ciężkie słowa ze słynnym „jest Pan zerem”. Ktoś zastanawiać się może po co była ta komisja, skoro i tak sąd wydał z goła inny wyrok niż ustalenia tego szacownego gremium. Ja jednak będę bronił zasadności powstania komisji śledczej. Gdyby bowiem nie ona, machlojki ludzi SLD nigdy nie ujrzały by światła dziennego, wyborcy nie przejrzeli by na oczy i gotowi byli by ponownie oddać władzę w ręce tych skompromitowanych i skorumpowanych polityków. Ta pierwsza komisja sprawiła, że sejm zajął się kolejnymi aferami, w wyniku czego zasłużoną karę ponieśli lewicowi baronowie - Długosz i Jagiełło. Komisja rywinowska wskazała natomiast istotne nieprawidłowości jakie dokonywane były przy procedowaniu nad ustawami, wskazała gdzie, w jakich obszarach nasze państwo kulało, a było ich wiele. Dlatego Polacy winni być (pomimo późniejszych zdarzeń) wdzięczni posłom Rokicie i Ziobrze, dwóm najaktywniejszym i najdociekliwszym śledczym tamtej komisji.
Dziś Aleksandra Jakubowska tryumfuje. Sąd nie doszukał się powodów dla których miałby wydać na nią wyrok winy. Jednak to nie koniec. Liczę, że prokuratura odwoła się od tego postanowienia. Tak by formalnie zatryumfowała w końcu sprawiedliwość. Nieformalnie już tryumfuje. Jakubowska bowiem na pewno nie wróci już do polityki, nie będzie więcej niszczyć naszego państwa, nikt jej nie zaufa. Trzeba jednak by ten ironiczny uśmiech pogardy zmazać z jej twarzy, by usłyszała, że jest winna, że jest przestępcą. Nie chodzi tu o odwet, czy zemstę, nie o to też by szła do więzienia, wszak ma chorego syna. Chodzi po prostu o przyzwoitość, chodzi o to by władza Państwa Polskiego powiedziała głośno kim jest Aleksandra Jakubowska!


Komentarze
Pokaż komentarze (12)